More
    Strona głównaI ligaAbramczyk Polonia BydgoszczAdrian Miedziński z ciężkimi obrażeniami. Pewne zwycięstwo Falubazu nad Polonią w...

    Adrian Miedziński z ciężkimi obrażeniami. Pewne zwycięstwo Falubazu nad Polonią w cieniu tragedii i trybun [GALERIA, VIDEO]

    -

    Wydarzenia na zielonogórskim torze wywołały falę komentarzy, pozytywnych i negatywnych. Pochwalić należy drużynę Stelmet Falubazu, że na decydujący mecz przygotowała wielką moc i teoretycznie z zaliczką 20 pkt znajduje się w komfortowej sytuacji przed rewanżem w Bydgoszczy. Z przykrych spraw wysuwają się na plan pierwszy: wypadek Adriana Miedzińskiego i konsekwencje zdarzenia, chuligańskie zachowanie kibiców i temu podobne. Zupełnie niepotrzebne okazały się prowokacje, w tym również niektóre zachowania zawodników.

    Stelmet Falubaz Zielona Góra w półfinale play off pokonał Abramczyk Polonię Bydgoszcz 55:35. 20- punktowa wygrana stawia Falubaz w roli faworyta dwumeczu, ale… Bydgoszczanie po meczu złożyli protest, kwestionując stan motocykla Maxa Fricke. Przedstawiciele Polonii wpłacili regulaminową kaucję finansową i złożyli protest na brak osłony łańcucha w motocyklu lidera zielonogórskiej drużyny. Czy protest coś zmieni, jeśli chodzi o wynik meczu?

    Czytaj więcej  W Toruniu idzie nowe. Już są pierwsze transfery

    Nawet jeśli Fricke nie miał osłony łańcucha, to nie zmienia to faktu, że wczoraj zielonogórzanie znajdowali się poza zasięgiem przeciwnika. Przyznaje to również prezes Abramczyk Polonii Jerzy Kanclerz, który powiedział po zawodach, że Falubaz był nie do dogonienia. Jego przewaga punktowa jest wysoka i ciężko będzie Polonistom w rewanżu odrobić straty. Kanclerz po zawodach pogratulował zwycięstwa Falubazowi, ściskając dłoń prezesa zielonogórskiego klubu Wojciecha Domagały.

    „Miedziak” trzymaj się!

    Bydgoszczanie ponieśli duże straty punktowe, ale również kadrowe. W 8.biegu stracili Adriana Miedzińskiego. Nieprzytomnego zawodnika zabrała karetka pogotowia. W szpitalu ratując życie zawodnika, lekarze zdecydowali o wprowadzeniu go w stan śpiączki farmakologicznej. Całe środowisko żużlowe i my również ściskamy kciuki za zdrowie popularnego „Miedziaka”.

    Czytaj więcej  Jak polsko-amerykańska myśl szkoleniowa runęła w gruzach

    – Jego zdrowie jest dla nas najważniejsze. O niczym innym teraz nie myślimy – mówi prezes Jerzy Kanclerz.

    Adrian Miedziński
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Cała żużlowa Polska ściska kciuki za powrót Adriana Miedzińskiego do zdrowia

    Trzeba dodać, że gdy doszło do wypadku na torze, kibice równo ze startem wyścigu odpalili pirotechnikę. Wystrzały i dymy unosiły się nad stadionem. To musiało przeszkadzać zawodnikom, znajdującym się na torze, bo nawet kibicom utrudniało śledzenie przebiegu rywalizacji:

    @magazynzuzel.pl

    #żużel #zuzel #speedway #falubazzielonagóra #poloniabydgoszcz #adrianmiedzinski

    ♬ dźwięk oryginalny – magazynzuzel.pl

    W ogóle zachowanie fanów budziło zastrzeżenia. Na stadionie i poza nim doszło do przykrych incydentów.

    Race, petardy, pobicia

    – Mój kuzyn został pobity na trybunie głównej i musiał pojechać do szpitala. Problemy miał także nasz toromistrz, przedziwna, niecodzienna sytuacja – komentuje Kanclerz i przyznaje, że jest zniesmaczony wydarzeniami na stadionie – race, petardy, pobicia.

    Czytaj więcej  Marek Cieślak dla MŻ: „Byłem jak zbity pies”

    Zielonogórska policja na parkingu dla gości przy ul. Wrocławskiej przed meczem uczulała kibiców w barwach Polonii, by zachowali ostrożność. Byliśmy tego świadkiem. Mimo że stróże porządku przed stadionem monitorowali sytuację, to, jak się okazało, doszło do kilku incydentów.

    I jeszcze jedno, przy gorącej atmosferze na stadionie i do tego dużej stawce zawodów zupełnie niepotrzebne były niektóre zachowania zawodników. Wiktor Przyjemski po wypadku – za metą – z Rohanem Tungatem wracając do parku maszyn gestykulował w stronę publiczności, co tylko dodatkowo podgrzało i tak napiętą atmosferę na stadionie.

    Reklama

    Z ostatniej chwili: „Komunikat Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Adrian Miedziński przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej w zielonogórskim szpitalu. Zawodnik został wprowadzony w ten stan po upadku. Przeprowadzone badania wykazały uraz aksonalny oraz urazy odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa.”

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Francis Gusts nie boi się powtórki blamażu, a Andrzej Lebedevs marzy...

    FIM ogłosiło niedawno listę miast - gospodarzy cyklu Speedway Grand Prix. Siódmą rundę cyklu zorganizują Łotysze na stadionie w Rydze. Pytamy Andrzeja Lebedevsa i...