Strona główna Ekstraliga Betard Sparta Wrocaław Artiom Łaguta w drodze po dwa złota

Artiom Łaguta w drodze po dwa złota

-

Artiom Łaguta miał wspaniały weekend. W sobotę w duńskim Vojens wygrał zawody Speedway Grand Prix i zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej, natomiast następnego dnia pierwszy raz w karierze awansował do finału PGE Ekstraligi. Betard Sparta Wrocław W półfinale play off odprawiła z kwitkiem obrońcę mistrzowskiego tytułu Fogo Unie Leszno. Wynik dwumeczu – 96:84

Reklama

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że awansowaliśmy do wielkiego finału. Każdy wie, że pogoda sprawiła i nie było równania toru, który z czasem robił się coraz bardziej dziurawy. Ja po prostu swój piętnasty bieg oddałem juniorowi, żeby on pojechał, bo to on potrzebuje więcej jazdy. Pierwszy raz w swoim życiu jestem w finale PGE Ekstraligi. Nigdy jeszcze nie jechałem o złoty medal. Skupiamy się na finale, musimy na wyjeździe odjechać bardzo dobre zawody i wywalczyć wszystko, żeby zdobyć ten złoty medal. Od wczoraj dostaję pytania o Grand Prix. Nie wiem co mówić. Nigdy wcześniej nie byłem liderem Grand Prix. Jest ciężko i będzie bardzo ciężko. Wiem, że trzeci jest Emil Sajfutdinow i posiada 37 punktów mniej, czyli sporo traci do dwóch czołowych pozycji. Ale każdy musi być czujny do końca. Bartek (Zmarzlik – dop. red.) na pewno jest bardzo mocny i każdy wie, jak on jeździe. Postaram się wszystko zrobić dla swojej drużyny, rodziny i osób, które są przy mnie, aby ten medal był jak najlepszy – deklaruje Artiom Łaguta.

Czytaj więcej  Łaguta wygląda perfekcyjnie

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) -Nigdy wcześniej nie byłem liderem Grand Prix – mówi Artiom Łaguta, który ma duże szanse zostać mistrzem świata

Rosjanin ma szansę w tym roku zdobyć dwa tytuły mistrzowskie – w SGP i w lidze. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że jego zespół w finale PGE Ekstraligi zmierzy się z Motorem Lublin, którego barw broni jego brat – Grigorij Łaguta.

– Nieraz ścigaliśmy się ze sobą, ale nigdy jeszcze w finale PGE Ekstraligi. To jest super sprawa – dla mnie i dla Griszy – zapewnia Artiom Łaguta.

O ile Artiom przygotowuje się do finału DMP na pełnych obrotach, to jego starszy brat Grigorij przechodzi szybką rehabilitację i walczy z czasem, by być gotowy na finałowy dwumecz. Grisza Łaguta w półfinale play off zaliczył groźny wypadek. Zawodnik trafił do szpitala, nosi gorset ortopedyczny i szczerze wierzy, że dostąpi zaszczytu i wystartuje w finale ligi: Betard Sparta Wrocław – Motor Lublin.

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

W Łodzi będzie trzęsienie ziemi?

Rozmowa z Norbertem Kościuchem – zawodnikiem Orła ŁódźSukcesu w Łodzi nie było. Może być trzęsienie ziemi…Może tak być. Naprawdę może tak być. Znając prezesa...