More
    Strona głównaAktualnościBartosz Zmarzlik: "Jakoś dałem radę"

    Bartosz Zmarzlik: „Jakoś dałem radę” [GALERIA]

    -

    – Zrobił to koncertowo – mówili z podziwem o wyniku Bartosza Zmarzlika jego konkurenci i koledzy z żużlowego toru, po wczorajszym finale indywidualnych mistrzostw Polski w Rzeszowie.

    – Przyjechałem bardzo zmotywowany, aby odjechać bardzo dobry turniej i bardzo się z tego cieszę, że wraz z teamem zrobiliśmy to drugi sezon z rzędu. Świetnie to smakuje, także jesteśmy z tego szczęśliwi, a zwycięstwo chciałbym zadedykować mamie, która obchodzi imieniny – podsumował Bartosz Zmarzlik, który drugi raz z rzędu sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza Polski.

    Wychowanek gorzowskiej Stali miał ostatnio pracowite dni. W niedzielę poprowadził swój zespół do zwycięstwa w Częstochowie, co wiąże się z awansem do finału play off DMP, a już następnego dnia wygrał IMP.

    Czytaj więcej  Gwiazdor Falubazu zarażony wirusem

    – Jakoś dałem radę – komentuje w swoim stylu złoty medalista IMP. – Stawka uczestników finału była bardzo mocno. Tym bardziej cieszę się, że sobie poradziłem. Zrobiłem to na torze, na którym nie mam zbyt wielu okazji do ścigania.

    Wicemistrzem Polski został Dominik Kubera, a na trzecim stopniu podium stanął Janusz Kołodziej. Rewelacją trzeciej rundy IMP w Rzeszowie okazała się młody Jakub Miśkowiak, który dzielnie dotrzymywał kroku bardziej doświadczonym i utytułowanym rywalom.

    Reklama

    IMP w tym roku rozegrano według nowej formuły. Kibice mogli oglądać zawody w Grudziądzu, Krośnie oraz Rzeszowie. Suma zdobytych punktów decydowała o zwycięstwie. Możecie Państwo ocenić, czy nowa formuła IMP sprawdziła się, czy wymaga korekt i poprawek.

    Reklama
    Poprzedni artykułWielki smutek Kacpra Woryny
    Następny artykułCo z czapką Kadyrowa?

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...