Sprawa jest bardzo delikatna i jeszcze nie ujrzała światła dziennego – gra toczy się o duże pieniądze. Światowy żużel może złapać trochę świeżości, ale pod warunkiem że oferent dotrzyma słowa. Podobno tworzy się szansa rozwoju, chociaż jej przeciwnicy twierdzą, że zadziała wręcz odwrotnie, gdyż niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa.

O co chodzi? O zmianę organizatora cyklu Grand Prix. Z przecieków wynika, że duże szansę w konkursie ma firma Eurosport Events, kontrolowana przez Amerykanów z Discovery. To potentat w branży medialnej, podmiot o dużo bogatszym stanie posiadania niż aktualny organizator, czyli brytyjskie BSI.
Eurosport Events sukcesywnie powiększa swoją ofertę programową z zawartością świata motosportu. W tej chwili jest organizatorem Rajdowych Mistrzostw Europy (ERC), wielogodzinnych wyścigów motocyklowych (EWC) i rywalizacji w ramach World Superbike. Na antenie Eurosportu zagościł równiez speedway – SEC, IMŚJ, a wcześniej Best Pairs i szwedzka Elitserien.

Już dzisiaj wiadomo, że Eurosport od nowego sezonu będzie pokazywał rywalizację w angielskiej SGB Premiership i Championship. Umowa została podpisana i prawa do telewizyjnych transmisji wykupione na najbliższych pięć lat. Władze brytyjskiego żużla bardzo liczą na owocną współpracę. Twierdzą, ze umowa zawarta z telewizją pozwoli odbudować pozycje ligi angielskiej i będzie trampoliną nie tylko do rozwoju organizacyjno – finansową, ale również spowoduje podniesienie poziomu sportowego.

BSI współpracuje ze Międzynarodową Federacją Motocyklową od 1995 roku. Niestety, cykl zawodów Speedway Grand Prix na przestrzeni ostatni lat przestał się rozwijać. Zaryzykujemy stwierdzenie, że mocno podupadł. Lista niedociągnięć i zaniedbań wydłuża się z każdym kolejnym sezonem. Może czas, by FIM spojrzał na problem, ocenił sytuację i sprzedał prawa do organizacji zawodów w bardziej sprawne ręce?

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że za Discovery stoi polska firma One Sport z Torunia, która miałaby zająć się organizacją turniejów. Polacy sprawdzili się w sferze organizacyjnej, prowadząc m. in. zawody SEC i IMŚJ. Bitwa toczy się o prawa do organizacji SGP i co się z tym wiąże, o grube miliony.