Tłumy przyjaciół, kolegów, sportowców i kibiców pożegnały na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu trenera Tomasza Skrzypka. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przyznał mu pośmiertnie medal za zasługi dla sportu. Utytułowanego zawodnika i trenera pożegnał nad grobem także prezes Polskiego Związku Kick-Boxingu Andrzej Palacz.

– Byłeś jednym z nas – mówił nad grobem. Te słowa powtarzało wiele osób obecnych na pogrzebie.
Nie zawiedli pięściarze, przedstawiciele sportów walki, żużla, koszykówki, piłki nożnej… Kilkaset osób wzięło udział w pogrzebie Tomasza Skrzypka.
Silną reprezentację tworzyli prezesi Unii Leszno, Piotr Rusiecki, Józef Dworakowski i Maciej Duda oraz Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej Bartosz Smektała, dyrektor klubu Ireneusz Igielski, trenerzy Piotr Baron i Roman Jankowski i przyjaciele. Maciej Janowski i Mariusz Cieśliński, czyli kapitan Sparty Wrocław oraz trener “Mario”, który po Skrzypku przejął obowiązki trenerskie we wrocławskim klubie. Byli również obecni trener Henryk Jasek, Krzysztof Cegielski, Rafał Haj.

Ale nie tylko żużlowe środowisko żegnało wielkiego trenera. Wojciech Bartnik, Mariusz Cendrowski, Maciej Zegan, Mateusz Masternak to nie tylko gwiazdy pięściarstwa na Dolnym Śląsku, ale znani również poza granicami Polski. Bartnik jest medalistą igrzysk olimpijskich w boksie i przez lata przyjaźnił się ze Skrzypkiem. W pogrzebie uczestniczyli nie tylko sportowcy z Wrocławia i Dolnego Śląska. Wypatrzyliśmy również wielu przyjezdnych – Cecylia Pudlicka, Tomasz Mamulski, Krzysztof Misiaczyk.

Byli znakomici koszykarze Maciej Zieliński i Jarosław Zyskowski, piłkarze, siatkarze, szczypiorniści i wielu innych wzięło udział w ostatniej drodze legendy polskiego kick-boxingu.
Mistrzu, spoczywaj w pokoju.

fot. Bartek Smektała Racing