More
    Strona głównaAktualnościCo się z nim dzieje? Był faworytem zawodów, a wygrał tylko jeden...

    Co się z nim dzieje? Był faworytem zawodów, a wygrał tylko jeden wyścig

    -

    Piotr Pawlicki znowu błądzi, co potwierdził swoim słabym występem w Memoriale Krystiana Rempały w Tarnowie. Były kapitan leszczyńskich Byków przegrywał biegi nawet z drugoligowcami.

    Co się dzieje z Piotrem Pawlickim? Od dwóch sezonów wielka nadzieja polskiego żużla dołuje i zawodzi. „Piter” znacząco obniżył loty. Działacze w macierzystym klubie przestali tolerować jego słabe wyniki i nawet nie próbowali go zatrzymać, gdy niedawno zawodnik poinformował ich o swoich planach transferowych. Wychowanek Unii Leszno bije się w piersi, biorąc winę na siebie i wprost przyznaje „jestem pogubiony sprzętowo”.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Pawlicki w Tarnowie wygrał tylko jeden wyścig, a przecież nie ścigał się z najlepszymi. Gwiazdy speedwaya w tym samym czasie rywalizowały o medale mistrzostw świata (SGP w szwedzkiej Malilli), a czołowe kluby pierwszej i drugiej ligi sposobiły się do finałowych spotkań play off. Dlatego Pawlicki był faworytem zawodów memoriałowych i swoją postawą rozczarował. Niestety, nie pierwszy raz w tym sezonie.

    Nie przystoi byłemu reprezentantowi Polski, by nawet w towarzyskich zawodach, przegrywał z drugoligowym młodzieżowcem. Tak stało się, gdy w 15 biegu junior Świercz wygrał nie tylko z Pawlickim, ale również goniącym młodego tarnowianina Patrykiem Wojdyłą. Co ciekawe, Świercz błysnął w zawodach, zdobywając 10 punktów. W klasyfikacji generalnej zajął 6 miejsce wyprzedzając m. in. żużlowców z ekstraligi Pawlickiego i Jaimona Lidseya.

    Reklama

    Turniej wygrał Bartosz Smektała, wyprzedzając Wojdyłę i Bartłomieja Kowalskiego. Miejscowi kibice z uwagą śledzi poczynania kilku zawodników, którzy mogliby w przyszłym sezonie zasilić szeregi „Jaskółek”. Byli wśród nich m.in. Damian Dróżdż, Hubert Łęgowik, Daniel Kaczmarek.

    Reklama

    1 KOMENTARZ

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...