Strona główna Zawodnicy Damian Pawliczak. Prezes uznał go za fenomen

Damian Pawliczak. Prezes uznał go za fenomen

-

W cyklu Biografie zawodników

Damian Pawliczak urodził się 20 czerwca 1999 roku. Gdy mieszkał w Raculi (dawniej wieś, obecnie część miasta Zielona Góra), to często wypytywał Andrzeja Huszczę o zgodę na dołączenie do szkółki żużlowej. Legenda Falubazu po upływie pewnego czasu przystała na prośby młodego chłopaka.

Na początku rodzice Damiana nie mieli nic przeciwko jego pasji. Później, gdy złapał kilka kontuzji, doradzali mu, żeby skończył jeździć na żużlu. To jednak nie miało miejsca. Warto podkreślić, że Pawliczak w 2018 roku zaliczył debiut w PGE Ekstralidze w barwach Falubazu Zielona Góra. Rok później nastąpił dość spory rozwój tego zawodnika.

Czytaj więcej  Osłabiony GKM przyjeżdża do Leszna

Pawliczak w wielu meczach jeździł w podstawowym składzie drużyny. Wraz z Norbertem Krakowiakiem i Mateuszem Tonderem byli postrachem dla innych zespołów w zawodach młodzieżowych. Panowie sięgnęli razem po Drużynowe Mistrzostwo Polski Juniorów oraz po Młodzieżowe Mistrzostwo Polski Par Klubowych.

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda)

Prezes Falubazu, Wojciech Domagała nazwał Damiana Pawliczaka fenomenem, bo oprócz solidnej postawy na torze sam przygotowywał sobie motocykle do jazdy.

Sezon 2020 był dla Pawliczaka ostatnim w gronie juniorów i zarazem najlepszym w PGE Ekstralidze. Damian zaliczył kilka naprawdę dobrych występów i zakończył sezon ze średnią 1,263 pkt/bieg. Ponownie wygrał z kolegami DMPJ oraz był rezerwowym podczas zwycięskiego finału MMPPK.

Reklama

W 2021 roku wychowanek Falubazu Zielona Góra rywalizował o miejsce w podstawowym składzie z Mateuszem Tonderem oraz Janem Kvechem. Rywalizacji nie pomogła żadnemu z zawodników, a Pawliczak niczym się nie wyróżnił. Dodatkowo Falubaz spadł do 1. ligi.

Nowością dla Pawliczaka był pierwszy start w lidze szwedzkiej w jego karierze, a sezon lekko uratował młodemu zawodnikowi brązowy medal Mistrzostw Polski Par Klubowych zdobyty wspólnie z Piotrem Protasiewiczem.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...