Strona główna I liga Cellfast Wilki Krosno Dyrektor klubu z Krosna: była propozycja dla Wojdyło, ale to on nie...

Dyrektor klubu z Krosna: była propozycja dla Wojdyło, ale to on nie podjął tematu

-

Rozmowa z Michałem Finfą – dyrektorem Cellfast Wilków Krosno

Wilki Krosno definitywnie zamykają już kadrę na nowy sezon?

(fot. Wilki Krosno)

(cisza). Na pewno do startu sezonu już nic się nie zmieni. Była oficjalna prezentacja kadry na nowy sezon i w tym składzie rozpoczniemy rozgrywki w przyszłym roku.

Upewniam się, bo życie pokazało, że Krosno słynie z zaskakujących wypożyczeń …

Tak rzeczywiście było w tym roku. Myślę, że pokazaliśmy, że potrafimy reagować na różne kwestie i różne problemy, ale na ten moment, w 100% ufamy tym zawodnikom, z którymi podpisaliśmy kontrakty. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie nie będzie już żadnej potrzeby, żeby nagle poszukiwać i kontraktować dodatkowych zawodników. Kadrę mamy moim zdaniem mocną i ufamy tym zawodnikom.

Widać bardzo ufacie, bo w składzie Wilków nie ma wielkiej rewolucji.

A była potrzebna po takim sezonie? Rozgrywki zakończyliśmy w wielkim finale, zajmując jako beniaminem drugie miejsce. Chyba mało kto dawał nam takie szanse przed sezonem, bo niektórzy mówili, że to będzie walka o utrzymanie. Mamy bardzo ambitne cele, dlatego przebudowaliśmy formację juniorską, bo nie ma co ukrywać, że to nie była mocna strona Wilków Krosno w tym roku. Myślę, że Krzysztof Sadurski, którego pozyskaliśmy z Unii Leszno i Franciszek Karczewski wypożyczony z Częstochowy, będą jedną z ciekawszych, a może i silniejszych par młodzieżowych w I lidze.

Zastanawiająca jest jednak rezygnacja z Patryka Wojdyło. Przecież tak dobrze pojechał w tym roku dla Krosna.

Czytaj więcej  Patryk Wojdyło o przejściu do Rybnika

Patryk dostał od nas propozycję i to już kilka miesięcy temu. Chyba na przełomie kwietnia i maja. Wtedy tego tematu niestety nie podjął. A później to my po analizie wewnątrzklubowej i po analizie tego co działo się w parku maszyn w trakcie sezonu, zdecydowaliśmy, że chcemy dokonać w tym składzie, przynajmniej jakiejś minimalnej roszady w kontekście seniorskim. I trafiło to akurat na Patryka.

Reklama

Po tegorocznym awansie do finału I ligi apetyt rośnie.

Zawsze apetyt rośnie, a my zawsze chcemy sobie stawiać ambitne cele. W przyszłym sezonie chcielibyśmy awansować przynajmniej do półfinału play off, a jeśli wszystko się dobrze ułoży, być może pojedziemy o coś więcej.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...