Strona główna Aktualności Dzisiaj zamykamy składy drużyn

Dzisiaj zamykamy składy drużyn

-

O północy zostanie zamknięte majowe okno transferowe i kluby ogłoszą składy drużyn. Jeszcze wczoraj trwały gorące negocjacje z pracodawcami, w których uczestniczyli m. in. bracia Pawliccy, Patryk Dudek czy Robert Lambert. Niespodzianek nie przewidujemy. Żużlowcy walczą o swoje i chwała im za to, ale dobrze wiedzą, że z pustego i Salomon nie naleje. Owszem, mogą wyciągnąć parę groszy, muszą jednak zrozumieć powagę sytuacji.

Szumu i zamieszania było więcej, niż się spodziewaliśmy. Jednego dnia wybuchła bomba z udziałem Emila Sajfutdinowa. Chwilę potem bohaterem stał się Leon Madsen, który zaczął wydziwiać po zapoznaniu się ze szczegółami zawartymi w aneksie finansowym. Trudne rozmowy toczyły się w Falubazie Zielona Góra. Każdy klub kompletując zespół wg nowych stawek miał swoje lepsze i gorsze dni. Szybko poszło w Lublinie i dosyć sprawnie w Częstochowie. Gdy podpisał aneks Bartosz Zmarzlik, to pozostali jego klubowi koledzy, nie kazali długo czekać na siebie.

żużel
fot. Magazyn Żużel

Po co te szumy?

Dodatkowego zamieszania wprowadziły zakazy i nakazy związane z wymogami sanitarnymi. Pierwszy zaprotestował Nicki Pedersen i zapowiedział, że podziękuje za starty w polskiej lidze i jednocześnie nieformalnie stanął na czele duńskiego i w ogóle skandynawskiego zaciągu na polskich torach. Cudzoziemcy kwestionowali obowiązek kwarantanny. Nie chcieli zgodzić się na skoszarowanie w Polsce aż do czasu zakończenia rozgrywek.

Niespodzianek w postaci odmowy parafowania aneksu finansowego przez którąś z gwiazd ekstraligi nie przewidujemy. Pedersen, Madsen, Doyle, Lindgren podpisali aneksy i zapytać można: po co tyle szumu w temacie?

Reklama

Dlatego bardziej interesuje nas na przykład zakontraktowanie do ekstraligi zawodników z niższych klas rozgrywkowych w charakterze gościa. Kto znajdzie się w poczekalni, kto dostanie szansę? Na tapecie znalazło się kilkunastu zawodników. Jak udało nam się ustalić, w orbicie klubów ekstraligi znaleźli się m. in. Grzegorz Walasek, Tobiasz Musielak, Oskar Fajfer, Michał Gruchalski, Daniel Kaczmarek, Patryk Rolnicki, Rafał Okoniewski. Z niektórymi jeszcze wczoraj trwały rozmowy.

Jeszcze tylko kilkanaście godzin i wszystko będzie jasne.

Reklama


Must Read

Mówi, że gorzej już być nie może

- Nie nazwałbym tego pechem. Wypadki w tym sporcie są na porządku dziennym i każdy uprawiający speedway musi liczyć się z niebezpieczeństwem - mówi...