Strona główna Aktualności Falubaz do niego dzwonił. Ma być planem B?

Falubaz do niego dzwonił. Ma być planem B?

-

Zielonogórski Falubaz po spadku z ekstraligi i stracie lidera zespołu Patryka Dudka nie składa broni. Na W69 wiedzą i głośno o tym mówią, że tylko jeden sezon na zapleczu elity, nic więcej i powrót do najlepszych drużyn w Polsce – taki jest plan Falubazu.

Reklama

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Plan B Falubazu?

Spadkowicz z ekstraligi zrobi wszystko, by zatrzymać Maksa Fricke, Mateja Zagara i już porozumiał się z Piotrem Protasiewiczem. Cała trójka zawodników ma stanowić trzon zespołu w 2022 roku. Gdyby jednak Zagar czy Fricke zapragnęli zmienić klubowe barwy, to ktoś musi ich zastąpić.

W Falubazie nie siedzą z założonymi rękoma i nie czekają. działacze z “Zielonej” dzwonili do Chrisa Holdera i pytali go o plany. Być może to właśnie Australijczyk trafi do Falubazu, gdyby nagle wywróciły się plany zielonogórzan związane z Fricke’em lub Zagarem.

Fricke ciągnie do ekstraligi, choćby z racji startów w Speedway Grand Prix. Za transfer Maksa trzeba jednak zapłacić, gdyż posiada on ważny kontrakt z Falubazem na sezon 2022. Płacenie za transfer, to jednak nic nowego. Przykład pierwszy z brzegu – rok temu Unia Leszno musiała porozumieć się finansowo z Apatorem Toruń, gdy zatrudniała Jasona Doyle’a.

Z kolei, Zagar nigdy wcześniej nie startował w 1.lidze, W rozmowie z Magazynem Żużel jasno stawiał sprawę: “Nigdy w swojej karierze nie jeździłem jeszcze w polskiej I lidze. Ale jeżeli będzie taka potrzeba, żeby pomóc Zielonej Górze w walce o Ekstraligę, to też nie mówię nie. Nie jest to wykluczone, ale też nie mogę powiedzieć, że na pewno I liga”.

Czekamy na rozwój wydarzeń i kolejne kroki Falubazu i decyzje personalne na W69.

Tutaj cała rozmowa z M. Zagarem

Pytamy Mateja Zagara, gdzie wystartuje za rok

 

 

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

W Łodzi będzie trzęsienie ziemi?

Rozmowa z Norbertem Kościuchem – zawodnikiem Orła ŁódźSukcesu w Łodzi nie było. Może być trzęsienie ziemi…Może tak być. Naprawdę może tak być. Znając prezesa...