More
    Strona głównaAktualnościGKM na pożyczanych kołach, a Unia Leszno ma kłopot

    GKM na pożyczanych kołach, a Unia Leszno ma kłopot

    -

    Byki, macie problem! – taki wniosek nasuwa się po ostatnich meczach Fogo Unii Leszno w ostatnich tygodniach. Czyżby kryzys formy dopadł podopiecznych trenera Piotra barona, czy może jest inny problem?

    Leszczynianie wyszarpali wygraną z toruńskimi „Aniołami”, niespodziewanie wysoko przegrali w Grudziądzu i z trudem poradzili sobie w rewanżu. Kibice Byków pytają: co się dzieje?

    Czytaj więcej  Ci, którzy punktują w lidze, nie mieli kłopotów w półfinałach IMP

    Byki w dołku

    Widać jak na dłoni, że biało – niebiescy znajdują się w dołku. Jason Doyle nie ma na czym gonić rywali. Jego silniki są bez mocy, zawodnik męczy się niemiłosiernie. Wczoraj co prawda uzbierał 10 punktów, ale jego jazda pozostawiała wiele do życzenia. To nie był Doyle, którego pamiętamy z pierwszych meczów w tym sezonie, gdy był szybki, nieustępliwy i przede wszystkim skuteczny. Australijczyk w tygodniu próbował ratować sytuację inwestycjami w sprzęt, ale niewiele pomogło.

    Unia Leszno GKM Grudziądz
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) W leszczyńskiej drużynie tylko kapitan fruwał wczoraj na Smoku

    David Bellego jeździ w kratkę i notuje jedynie przebłyski. Wczoraj bardzo słabo wypadli leszczyńscy juniorzy. Gdy do tego dołożymy absencję kontuzjowanego Piotra Pawlickiego, to pytanie nasuwa się samo: kim atakować? Wygrana 47:43 z grudziądzkimi „Gołębiami”, to najlepsze co mogło spotkać ekipę ze Strzeleckiej. Cieszy się tylko księgowa, że za wygraną wypłaci zawodnikom minimalną punktówkę – za 47 „oczek”. Ale co z tego, gdy przy słabym wyniku ubywa kibiców na stadionie.

    Fortel z oponami

    Nie ma usprawiedliwienia dla Fogo Unii, że przeciwnik wczoraj użył fortelu, który się sprawdził – dysponował oponami, które – zdaniem zawodników GKM – „pomogły i dodały to coś”. Bezdętkowe opony przekazał drużynie Nicki Pedersen.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Czytaj więcej  Bartosz Zmarzlik w drodze po drugą koronę?

    – Mamy bardzo mało tych kół w drużynie, ale zawodnicy pożyczają je sobie nawzajem. Robimy tak, żeby jak najczęściej te koła jechały. Sprzętu brakuje na rynku. Gdyby był dostępny, to wiadomo, że zawodnicy by nim dysponowali – tłumaczy Janusz Ślączka, trener ZOOleszcz GKM Grudziądz.

    Dobry występ GKM na „Smoku” wcale nie tłumaczy leszczyńskie „Byki”, które przegrały dwumecz z GKM. Zastanawiające, że gospodarze przegrywają starty, mają komplikacje z dopasowanie się do nawierzchni – poza Januszem Kołodziejem.

    Druga młodość

    Kapitan Unii Leszno przeżywa druga młodość i jedzie, że ręce same składają się do oklasków. Jak to jest, że jeden zawodnik fruwa na „Smoku”, a jego koledzy z drużyny przez pół meczu przerzucają zębatki, osłabiają, wzmacniają silniki i nerwy towarzyszą im przez całe zawody?

    Reklama

    Trener Piotr Baron powtarza jak mantrę, że liga jest bardzo silna, nie ma w niej słabych drużyn, ciężko o punkty. Ale on doskonale wie, że coś jest nie tak. W pierwszej kolejności musi „obudzić” Doyle’a, może zwiększyć rywalizację w zespole i włączyć do niej Keynana Rewa, który jest wyróżniającą się postacią w U24 Ekstralidze. Wtedy Bellego czy Jaimon Lidsey (wczoraj zbierał cenne punkty) zaczną mocniej walczyć i pilnować pozycji w składzie „Byków”. Zobaczymy, co wymyśli Baron, gdyż już za tydzień trudny wyjazd – do Torunia.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...