More
    Strona głównaII ligaAforti Start GnieznoGrzegorz Walasek King! Co za forma!

    Grzegorz Walasek King! Co za forma!

    -

    Niesamowita dyspozycja Grzegorza Walaska sprawiła, że żużlowy weteran, jak niektórzy o nim mówią, brylował na łódzkiej Motoarenie. W dużej mierze dzięki świetnej skuteczności „Walasa”, drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego pokonała Orła Łódź 46:44.

    Reklama

    Świetnie radził sobie nie tylko Walasek. Dzielnie wspierał go również Tomasz Gapiński. Obaj startowali w 15 biegu, gdy na tablicy wyników prowadzili gospodarze – 43:41. W decydującym biegu prowadził Norbert Kościuch. Walasek zaatakował na drugim wirażu i odwiózł przeciwnika na zewnętrzną, co wykorzystał jeszcze Tomasz Gapiński, atakując drugą pozycję. Ostrowianie dzięki wygranej 5:1 zapewnili sobie zwycięstwo w meczu – 46:44. To już druga porażka Orła na własnym torze w tym sezonie. Za to ostrowianie rosną w siłę. Z dużymi szansami na awans do play off.

    (fot. Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda) – Na trasie byłem szybki – cieszył się po meczy Grzegorz Walasek

    – Zbieramy punkty i chcemy wyciągnąć jak najwięcej – mówił bohater zawodów w Łodzi, Grzegorz Walasek. Dysponowałem szybkim motocyklem i starałem się to wykorzystać. Ze startu nie było najlepiej, ale na trasie byłem szybki. Cieszę się z wygranej. Jedziemy dobry sezon i niech tak będzie, jak najdłużej.

    Walasek jest najlepszym przykładem, że w sporcie nie warto się poddawać. „Walas” nosił się z zamiarem zakończenia kariery. Dzięki pomocy mentalnej i finansowym wsparciu braci Garcarek, żużlowiec zdecydował się kontynuować karierę. I proszę, efekty są znakomite. Dzisiaj Walasek jest bohaterem Ostrowa Wlkp. I nie powiedział ostatniego zdania. Arged Malesa Ostrovia walczy o play off i może o coś więcej. na horyzoncie awans do ekstraligi, ale w Ostrowie na razie dmuchają na zimne.

    – Jeszcze nie skończyłem biegu, gdy już dzwonił pan Jan. Za chwilę prawdopodobnie zadzwoni pan Andrzej. Bardzo im dziękuję za wsparcie – cieszył się Walasek.

    Orzeł Łódź – Arged Malesa Ostrovia Ostrów 44:46

    Orzeł Łódź:

    9. Marcin Nowak (3,2*,3,0,0) 8+1

    10. Piotr Pióro – nie startował

    11. Norbert Kościuch (1,1,3,3,1) 9

    12. Brady Kurtz (3,0,2*,1,0) 6+1

    13. Aleksandr Łoktajew (0,2,2,0) 4

    14. Jakub Sroka (1,0,0) 1

    15. Mateusz Dul (3,0,2*) 5+1

    16. Luke Becker (3,3,1,1,3) 11

    Arged Malesa Ostrów Wielkopolski:

    1. Nicolai Klindt (0,1,0,-) 1

    2. Daniel Kaczmarek (1) 1

    3. Grzegorz Walasek (2,3,1,2*,2*,3) 13+2

    4. Tomasz Gapiński (2,2*,3,3,2*) 12+2

    5. Oliver Berntzon (1*,1,1,-,2) 5+1

    6. Sebastian Szostak (W,1*,0) 1+1

    7. Jakub Poczta (2,0,0) 2

    8. Patrick Hansen (2,3,2,3,1*) 11+1

    fot. Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Jakub Miśkowiak nadal jest w kadrze tego mało komu znanego klubu....

    Śląsk Świętochłowice nie jest jedynym klubem w Polsce, który nie startuje w ligowych rozgrywkach, a posiada swoich zawodników. WKM Wschowa jest klubem macierzystym Jakuba...