Strona główna Aktualności Hans Nielsen: data graniczna to lipiec

Hans Nielsen: data graniczna to lipiec

-

Hans Nielsen uważa, że do lipca jest czas na wznowienie żużlowych rozgrywek. To data graniczna.

Hans Nielsen to legendarny „Profesor z Oxfordu”, menadżer reprezentacji Danii i jeden z najlepszych żużlowców w historii. W rozmowie z telewizją Polsat Sport, duński mistrz speedwaya sprzed lat przyznaje, że wirus sparaliżował speedway nie tylko w jego ojczyźnie, ale również na całym świecie.

Chyba wszyscy kibice, działacze i zawodnicy  wpatrują się kalendarze i każdy wyznacza  datę graniczną rozpoczęcia rozgrywek. Pytanie zasadnicze jest takie: do kiedy mamy czas na reaktywację żużla, by ten rok nie był stracony. Jaka jest data graniczna? Zdaniem popularnego “Profesora z Oxfordu” niezwykle ważne będzie wznowienie żużlowego życia nie później niż w lipcu. Hans Nielsen uważa, że jeśli do lipca sytuacja wróci do normy, wówczas można będzie rozegrać turnieje międzynarodowe i przeprowadzić zmagania ligowe. Dzisiaj jednak nikt takiej gwarancji nie daje. Żużel podobnie jak gospodarka i inne gałęzie życia tkwią w zawieszeniu i niepewności. Pozostaje nam cierpliwie czekać.

Cierpliwość i czekanie

Na razie jakiekolwiek  planowanie chyba nie ma sensu. Bo wszystkie plany biorą w łeb.

– Mieliśmy plany, aby w marcu zorganizować zgrupowanie, które oczywiście zostało odwołane. Chociaż tak naprawdę głównym powodem jego odwołania była wówczas pogoda. Wszystkie zgrupowania dotyczące kadry do lat 21 i tym podobne musiały być anulowane. To zatem dla mnie trudna sytuacja jako menadżera, aby cokolwiek móc zrobić z zawodnikami w tym momencie – mówi menadżer reprezentacji Danii i jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców w historii, Hans Nielsen.

Brak treningów, kłopoty organizacyjne i życie w niepewności np. co do terminu wznowienia rozgrywek, nie pomagają w podejmowaniu decyzji. Duńczycy podobnie jak polska liga trwają w zawieszeniu.

– Nie możemy nigdzie trenować, więc musimy siedzieć i czekać. Informujemy chłopaków na bieżąco, co się dzieje. Sęk w tym, że teraz nie dzieje się zbyt wiele i sytuacja robi się bardzo niejasna kiedy wrócimy na tor. Słyszy się komunikaty różnych lig dotyczące planowanego startu rozgrywek, ale co z tego. I tak nie masz pewności, czy tak będzie ze względu na koronawirusa – mówi Hans Nielsen.

fot.Archiwum

Musisz przeczytać

Martin Smoliński: sprzedaje maski i czeka na Grand Prix

Martin Smoliński, mimo pandemii, na brak zajęć nie narzeka. Niemiecki żużlowiec oprócz przygotowywania swoich motocykli sprzedaje maski m.in. dla strażaków.Smoliński zajmuje się dystrybucją masek...