Strona główna Aktualności Jak Jaimon Lidsey został nauczycielem angielskiego. Zobaczcie, jak to robi

Jak Jaimon Lidsey został nauczycielem angielskiego. Zobaczcie, jak to robi [GALERIA]

-

Jaimon Lidsey, reprezentant Australii i zawodnik Fogo Unii Leszno, przyjął zaproszenie Publicznej Szkoły Podstawowej w Drobninie (gm. Krzemieniewo) i był gościem na lekcji języka angielskiego.

Uczniowie z klasy 7a mieli okazję porozmawiać z nim nie tylko o żużlu. Pytali o Australię, o życie w Mildurze, czyli w rodzinnym mieście “Jaymo”, o pobycie w Polsce, o Leszno z punktu widzenia cudzoziemca, o sportowe wyzwania, plany i marzenia, itp. Na lekcji angielskiego w ciągu 45 minut tematów do rozmowy nie brakowało.

Czytaj więcej  I po urlopie. Najwyższy czas brać się do roboty

– Niektóre pytania były naprawdę zaskakujące, ale chętnie na wszystkie odpowiedziałem. Taka lekcja to dla mnie nowość i jednocześnie powrót do przeszłości. Mogłem przypomnieć sobie, jak ja zasiadałem w ławce. Cieszę się, że dostałem zaproszenie. Mogłem opowiedzieć młodzieży o mojej ojczyźnie, o żużlu i pobycie w Lesznie. Najbardziej interesowała ich Australia. Nie dziwię się, kiedyś też dopytywałem znajomych i przyjaciół o Europę, gdy planowałem swoją pierwszą podróż do o Polski, byłem ciekawy wszystkiego, szczególnie o Lesznie, o Unii, o ludziach i ich zwyczajach – mówi Jaimon Lidsey, były żużlowy mistrz świata juniorów i trzykrotny indywidualny mistrz Australii juniorów.

Czytaj więcej  Spakował sprzęt i w te pędy do Torunia

22-letni Lidsey pięć lat temu zdecydował, że poleci do Europy. Najlepszy żużel jest na Starym Kontynencie, więc wybór przyszłego mistrza świata juniorów był wtedy, jak najbardziej uzasadniony. “Jaymo” miał 17 lat, gdy zdecydował się żyć daleko od rodzinnego domu. Ścigał się na żużlu w Wielkiej Brytanii i w Polsce. Z czasem doszły mu jeszcze występy w lidze szwedzkiej. W ub. roku sięgnął po największy sukces w karierze, zdobywając tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów. Lidsey chciałby poprawić skuteczność na torze i odnosić jeszcze większe sukcesy.

– Żużel to jest moje życie. Takiego dokonałem wyboru, wyjechałem z rodzinnego domu, który jest daleko stąd i muszę sobie poradzić – twierdzi żużlowiec Fogo Unii Leszno, z którą zdobył trzy złote medale drużynowych mistrzostw Polski. – Bardzo mi się podoba w Lesznie i chciałbym tu zostać jak najdłużej. Na pewno w następnym sezonie będę nadal zawodnikiem Unii, ale co będzie później. Takie jest życie sportowca. Zrobię wszystko, żeby zostać w Lesznie.

Reklama

W grudniu Lidsey i jego partnerka Darcie i roczny synek Eddie wybierają się do Australii. Odwiedza rodzinę i przyjaciół. Święta Bożego Narodzenia spędzą w Mildurze. Do Polski wrócą pod koniec lutego lub na początku marca, gdy powoli zacznie budzić się żużlowy sezon.

Lekcja angielskiego z udziałem żużlowca z Australii okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Duża w tym zasługa Pani Magdaleny Samol, nauczycielki języka angielskiego w szkole w Drobninie, która naukę języka stara się wzbogacać spotkaniami z ciekawymi ludźmi i tym samym, stwarza młodzieży okazję do rozmowy z nimi w języku angielskim. Kilkanaście dni temu na lekcjach angielskiego w Drobninie gościli wolontariusze z Armenii i Portugalii.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...