Strona główna Aktualności Jak zabijają czas w kwarantannie

Jak zabijają czas w kwarantannie

-

Żużlowcy na kwarantannie dbają o utrzymanie swojej kondycji i sprawności fizycznej, oglądają filmy, czytają książki, grają w gry komputerowe, zabawiają dzieci. Czas im się dłuży, ale muszą wytrwać. Dwa razy dziennie mierzą sobie temperaturę ciała i wynik wysyłają do komisarza sanitarnego w klubie. Ten z kolei przygotowuje codzienny raport i przekazuje go do PGE Ekstraligi.

– Dają radę – mówi o kwarantannie zagranicznych żużlowców Eltrox Włókniarza Częstochowa prezes klubu Michał Świącik. – Jason Doyle przysyła nam filmiki, pyta co się dzieje, nie brakuje zabawnych sytuacji. Był zdezorientowany, gdy w jakieś restauracji włączył się alarm i na miejsce przyjechała straż pożarna. Zagraniczni żużlowcy dobrze się u nas czują.

Max Fricke
Max Fricke podczas treningu na kwarantannie (fot. Betard Sparta Wrocław)

Artiom Łaguta razem z synem wymyślają sobie nowe zabawy – także z żużlowymi akcentami. Zagraniczni zawodnicy na kwarantannie mówią,że brakuje nie tylko treningów na torze, ale nawet dłubania w warsztacie. Bracia Łagutowie lubią sami doglądać szczegółów przy sprzęcie. Tymczasem, regulamin sanitarny jest rygorystyczny. Nie pozwala przemieszczać się i obcować z innymi ludźmi poza najbliższą rodziną. Na szczęście, w zamknięciu i z zaleceniami, wystarczy przetrwać dwa tygodnie. Żużlowcy na kwarantannie minęli półmetek.

Stranieri wrocławskiej Betard Sparty w miejscu zamieszkania mają do dyspozycji sprzęt do ćwiczeń. Codziennie trenują na stacjonarnym rowerku, orbitreku i innych maszynach do zajęć ruchowych.

– Już jest coraz bliżej do pierwszych treningów na torze – wzdycha Tai Woffinden i jednocześnie przyznaje, że nie może się doczekać. Angielski “Daily Mirror” napisał na swoich łamach, że “Tajski” zabral do Polski na kwarantannę nie tylko komplet garnków, ale również zapas kawy i przypraw.

Dni do wyjazdu na tor odlicza również jego klubowy kolega byłego mistrza świata – Max Fricke (na zdjęciu). Australijczyk oprócz treningów kondycyjnych ogląda filmy, powtórki żużlowych meczów i gra na playstation.

– Jestem dobrze przygotowany do sezonu. Jeszcze trochę i pojedziemy – uśmiecha się australijski stranieri wicemistrza Polski z Wrocławia.

 

Musisz przeczytać

Janusz Kołodziej: w kwestii GP sporo przemyślałem

Także Janusz Kołodziej musiał zweryfikować swoje tegoroczne plany. Teraz niecierpliwie czeka na ligowy sezon w Polsce i opracowuje nową strategię przygotowań do Grand Prix.Pandemia...