More
    Strona głównaAktualnościJakub Jamróg mówi: „Pierwszy raz zmagam się z taką kontuzją” i pokazuje...

    Jakub Jamróg mówi: „Pierwszy raz zmagam się z taką kontuzją” i pokazuje zdjęcie

    -

    Zdunek Wybrzeże Gdańsk i Jakub Jamróg walczą z czasem i wciąż nie wiadomo, czy zdążą do niedzieli skompletować optymalny skład drużyny. Wszystko przez kontuzje dwóch czołowych zawodników.

    O ile Adrian Gała, który miał wypadek na meczu w Gnieźnie, powoli wraca do pełni sił i zapowiada start w niedzielnym meczu Zdunek Wybrzeża Gdańsk, to wciąż nie wiadomo, co z Jakubem Jamrógiem.

    Czytaj więcej  Mówi, że nie po to będzie dojeżdżać tyle kilometrów, żeby nie awansować

    -Najbardziej pesymistyczny wariant to powrót dopiero na play off. Żałuję, bo opuściłem już trzy mecze, do tego finał mistrzostw Polski, dwa spotkania w lidze szwedzkiej. Odpadło mi sporo jazdy. Kalendarz wygląda tak, że w dwie kolejne niedziele jedziemy mecz za meczem, a przed fazą play off są dwa tygodnie przerwy. Najgorszy scenariusz dla mnie zakłada jeszcze miesiąc przerwy – tłumaczy swoja sytuację na łamach klubowych mediów Wybrzeża Jakub Jamróg.

    (fot. Zdunek Wybrzeże Gdańsk) Kolano Jakub Jamroga wygląda fatalnie. Jak długo potrwa leczenie?

    – Niczego jednak nie wykluczam. Proszę mi wierzyć, że walczę z całych sił, by wrócić jak najszybciej. Mówiąc trochę pół żartem, skaczę od rehabilitanta do rehabilitanta. Zacząłem leczenie u siebie w Tarnowie, potem pojechałem do Gdańska, a teraz wracam do domu i będę szukał pomocy u kolejnego specjalisty. Generalnie po takiej operacji do pełni sprawności dochodzi się bardzo długo. Mówimy tu o zgięciu kolana o 180 stopni, o bieganiu czy innych aktywnościach.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Jamróg jak sam przyznaje, pierwszy raz zmaga się z taką kontuzją – uszkodzone kolano. Przez kilka dni poruszał się, korzystając z kul.

    Czytaj więcej  Piotr Pawlicki i koledzy mają zamknięte drzwi do Grand Prix IMŚ

    Kibicom wydaje się, że w żużlu lewa noga jest najmniej potrzebna, ale szczerze mówiąc wolałbym mieć popsute prawe kolano. Wtedy powrót byłby znacznie łatwiejszy. Myślę, że byłaby spora szansa, żebym pojechał już w kolejnym meczu. A w obecnej sytuacji nie możemy ryzykować. Pewnie gdybym jechał pierwszy od startu, to nic by się nie wydarzyło, ale nigdy nie można zakładać, że wygram każdy start. Wystarczy, że zostanę z tyłu, rywale zmuszą mnie do zmiany toru jazdy, będzie trzeba wyciągnąć lewą nogę, zahamować. Nie wiadomo jak noga wtedy się zachowa. Chcę mieć ją sprawną na tyle, by nie było żadnych obaw – mówi Jamróg.

    Zdunek Wybrzeże w niedzielę (17 lipca) zmierzy się z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Czy z Jamrógiem w składzie, czy jednak bez niego?

    Reklama

    – Jak dobrze pójdzie, to w piątek potrenuję na torze w Tarnowie i zobaczymy jak to wygląda. Jeśli wszystko będzie w porządku, to przyjeżdżam szybko do Gdańska, w sobotę trening i szykuję się do meczu. Na dziś tak do tego podchodzę – mówi o planach na najbliższe dni żużlowiec Zdunek Wybrzeża Gdańsk.

     

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Jason Doyle ostro nawrzucał Patrykowi Dudkowi

    Do spięcia pomiędzy nimi doszło na zawodach w Toruniu, kończących zmagania o medale indywidualnych mistrzostw świata. Jeden i drugi pożegnali się ze Speedway Grand...