More
    Strona głównaAktualnościJanusz Kołodziej - zdąży czy odpuści?

    Janusz Kołodziej – zdąży czy odpuści?

    -

    Janusz Kołodziej po wypadku w niedzielnym meczu z Betard Sparta Wrocław trafił do szpitala. Lecznicę opuścił jeszcze tego samego dnia. Z kompletem zdjęć rentgenowskich wyruszył na rehabilitację. Czy żużlowiec zdąży stanąć na nogi do niedzieli, żeby spróbować piąty raz sięgnąć po tytuł indywidualnego mistrza Polski?

    „Koldi” miał wypadek, który spowodował Daniel Bewley. Na nieszczęście, Kołodziej wylądował na torze, uderzając obojczykiem, który w przeszłości miał uszkodzony. Żużlowiec z bólem wytrwał do końca meczu i zaraz po zawodach pojechał do szpitala. Tam, po szczegółowych badaniach, okazało się że nie ma złamań. Wystąpiły stłuczenia ciała. Kołodziej nie trenuje, tylko przechodzi intensywna rehabilitację.

    Czytaj więcej  Wilki Krosno mają dwa spore zmartwienia

    fot. x3 Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda

    Wyścig z czasem trwa. dzisiaj jeszcze nie wiadomo, czy zdąży i czy wystartuje w niedzielę w finale indywidualnych mistrzostw Polski. Żużlowiec robi wszystko, by dać sobie szansę i spróbować powalczyć o piąty złoty krążek IMP.

    Czytaj więcej  Starcie o przepustki do elity

    Kołodziej dwa lata temu świętował zdobycie IMP właśnie na leszczyńskim „Smoku”. Jeśli będzie w pełni sił i wystartuje, może powtórzyć wynik i osiągnie sukces, wtedy zapisze się w historii polskiego żużla. Ma szansę wyrównać wynik Zenona Plecha, który 5 razy wywalczył złoty medal IMP i przybliżyć do rekordzisty Tomasza Golloba (posiada 8 tytułów mistrzowskich). Historia dzieje się na naszych oczach, wiec mocno kibicujemy Kołodziejowi, żeby nie tylko stanął na starcie, ale również poprawił swoje statystyki.

    Reklama

    Decyzja o starcie lub wycofaniu się z zawodów zapadnie w drugiej połowie tygodnia, najpóźniej w sobotę. Czekamy, ściskając kciuki.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...