Strona główna Aktualności Jarosław Hampel z rozdartym sercem

Jarosław Hampel z rozdartym sercem

-

Zimą i wiosną trenował razem z kolegami z Fogo Unii Leszno pod dowództwem Piotra Barona. Wczoraj przyszło mu startować przeciwko byłemu pracodawcy. Los bywa przewrotny o czym przekonał się Jarosław Hampel z Motoru Lublin.

Reklama

Zawodnik nie ma żalu i pretensji do sterników mistrza Polski. Jak twierdzi, lepiej trenować i startować, niż trenować i żyć w niepewności. W Lesznie musiałby zdecydowanie bardziej walczyć o miejsce w składzie, niż w Lublinie. I pomimo tego, że rywalizacja w Motorze wydaje się być większa. W Lesznie sytuacja zrobiła się klarowna po wypożyczeniu Hampela i Brady’ego Kurtza.

Czytaj więcej  Jarosław Hampel dla MZ: Liczę na finał Lublin-Leszno

Czytaj więcej  Adam Skórnicki przygarnął Brady'ego Kurtza

Jarosław Hampel w meczu Motor – Fogo Unia (50:40) zdobył 9+1 punktów. Gospodarze wiedzieli, że po słabym początku złapią rytm, gdyż nawierzchnia toru zacznie się zmieniać, o czym przeciwnik już tak dobrze nie był poinformowany. Leszczynianie przegrali drugi mecz w tym sezonie, natomiast wygrana Motoru pozwoliła mu umocnić się w czołówce przed decydującą batalią o awans do play off.

Jarosław Hampel Lublin
Jarosław Hampel w meczu Motor – Fogo Unia zdobył 9+1 punktów (fot. Magazyn Żużel)

– To zwycięstwo ogromnie nas cieszy. Musieliśmy się mocno napracować by wygrać ten mecz. Byliśmy drużyną, praktycznie wszyscy punktowali. Rewelacyjnie pojechał Matej Zagar, był bardzo szybki i przywoził ważne punkty. Każdy starał się walczyć, gdyż doskonale wiemy, jak mocnym zespołem są moi koledzy z Unii Leszno. Wiedzieliśmy, jakie to będzie spotkanie, więc dużo energii i pracy włożyliśmy, by ten mecz właśnie tak objechać. Walczymy o awans do play-off i to jest nasz cel nadrzędny – mówił po zawodach Jarosław Hampel.

Leszczynianie po porażce mają bogaty materiał do analizy i wniosków. Mistrz Polski w Lublinie musiał zadowolić się punktem bonusowym.

Reklama

Must Read

Adrian Miedziński na pewno dostanie propozycję kontraktu

Adrian Miedziński nie będzie zawodnikiem Apatora Toruń. Taką decyzję podjął macierzysty klub "Miedziaka" z grodu Kopernika i jak mówi sam zawodnik: co zrobić, życie...