More
    Strona głównaAktualnościCzegoś takiego o Wybrzeżu Gdańsk jeszcze nie było

    Czegoś takiego o Wybrzeżu Gdańsk jeszcze nie było

    -

    Autor zdjęcia:fot. Wybrzeże Gdańsk

    Rozmowa z Dariuszem Stachowiakiem – autorem książki o historii gdańskiego żużla

    I mamy kolejną książkę żużlową na rynku. „Gdańskie żużlowe ABC”, to jest pana dzieło.

    Przede wszystkim takiej historii gdańskiego żużla po prostu jeszcze nie było. A wydaje mi się, że tradycja, wyniki i ludzie, którzy są związani z gdańskim żużlem, to jest naprawdę coś wielkiego. Żużel od zawsze jest moją wielką miłością i skoro sam miałem sporo unikalnych materiałów, to chciałem też podzielić się z innymi i ludziom to pokazać. Ja już nawet wcześniej o tym myślałem, ale jakoś nie mogłem się zebrać. Ale dwa lata tamu powoli zacząłem coś robić. Wysłałem swoje pomysły i plany, do pana Dobruszka, który zajmuje się wydawaniem książek żużlowych i odpowiedział mi, żebym zaczynał. Wytłumaczył mi, jak to wszystko powinno wyglądać, żeby to miało ręce i nogi i prezentowało poziom, taki jak inne książki żużlowe.

    Z czym był największy problem?

    Z dotarciem do wydarzeń i faktów sprzed wielu lat. Tych najstarszych w historii gdańskiego żużla. Trzeba było przewertować tony archiwalnych numerów gdańskich dzienników. Czyli „Dziennik Bałtycki”, czy „Głos Wybrzeża”. I to od samego początku, odkąd te gazety zaczęły się ukazywać. Z tym, że okazało się, że tam mnóstwo rzeczy zostało pominiętych, albo po prostu były błędy. To wszystko trzeba było weryfikować, albo szukać jeszcze gdzie indziej. Dostałem trochę zdjęć np. pochodzących od rodziny Alfonsa Węsierskiego, które przekazał mi z kolei pewien znany w Gdańsku kibic. Głównie zdjęcia, chociaż też jakieś dokumenty, z których można było coś ciekawego odkryć.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    O jakim gdańskim zawodniku w książce jest najwięcej?

    Najwięcej może być o Zenonie Plechu, albo o Mirosławie Berlińskim. Zresztą Mirosław Berliński zdobył dla Wybrzeża Gdańsk najwięcej punktów w historii i chyba też najdłużej w tym klubie startował. Od 1977 roku do 1992, chociaż licencję zdobył jeszcze wcześniej. No na pewno Zenon Plech, na pewno też Bogdan Skrobisz trochę dla Wybrzeża jeździł. Tylko Skrobisz nie osiągnął jakichś wielkich sukcesów to i media oszczędnie pisały o jego startach.

    Poznał pan historię gdańskiego żużla tak jak mało kto. Najważniejsze fakty o jakich powinien wiedzieć każdy kibic?

    Chyba nie muszę mówić, że każdy kibic powinien znać tych najlepszych zawodników związanych z gdańskim żużlem. Wiadomo, że Zenon Plech, choć to wychowanek Stali Gorzów. Na pewno Mirosław Berliński, Henryk Żyto, Zbigniew Podlecki, albo Grzegorz Dzikowski, czy Dariusz Stenka. Myślę, że bardzo ważną postacią był pan major Edmund Szponder, który w 1957 roku zebrał grupę działaczy, skrzyknął to całe towarzystwo i właściwie dał początek klasycznemu gdańskiemu żużlowi. Wtedy do rozgrywek grupy północnej III ligi żużlowej zgłoszono zespół Ligi Przyjaciół Żołnierza (LPŻ Gdańsk).

    Reklama

    Największe sukcesy w historii gdańskiego żużla to?

    Tego największego właśnie cały czas brakuje. Mówię o złotym medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. A największe sukcesy? Z całą pewnością indywidualne wicemistrzostwo świata Zenona Plecha w 1979 roku. Pięć złotych medali tego samego zawodnika w indywidualnych mistrzostwach Polski, nie wymaga komentarza. Do tego na pewno złoto Plecha, Dzikowskiego i Berlińskiego w parach. Proszę pamiętać, że gdańskie kluby czterokrotnie były drużynowymi wicemistrzami Polski. Całkiem sporo tych sukcesów było.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Rozpędzony Motor Lublin jedzie po mistrzostwo Polski

    Kolejny przystanek - Leszno - lublinianie zaliczyli z przytupem. Motor Lublin jako jedyna zespół w PGE Ekstralidze pozostaje niepokonany. Wczoraj na "Smoku" zwyciężył 47:43.Tropikalny...