More
    Strona głównaAktualnościKartoflisko na Mistrzostwach Europy

    Kartoflisko na Mistrzostwach Europy [GALERIA]

    -

    Bracia Golec w swoim przeboju śpiewali o ściernisku, kibice wczoraj w Poznaniu na Drużynowych Mistrzostwach Europy dopowiadali rym i mówili o „kartoflisku” na torze.

    – Nie wiem, dlaczego tak przygotowali tor. To nie była nawierzchnia godna zawodów mistrzowskich – mówi Patrick Hansen. Reprezentant Danii i jego koledzy z drużyny narodowej po mistrzostwach Europy w Poznaniu mieli duże zastrzeżenia do przygotowania toru.

    – Co się stało, nie wiem. Może dali za mało wody, może trzeba było go bardziej ubijać. Nawierzchnia rozsypywała się, powstawały koleiny i dziury – zwraca uwagę Hansen.

    Nawet zwycięzcy turnieju – reprezentanci Polski – też mówili o wymagającym torze.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    – Nie był łatwy, był selektywny i wymagający – tłumaczył trochę dyplomatycznie selekcjoner biało-czerwonych Rafał Dobrucki.

    Kiepsko przygotowana nawierzchnia do ścigania zabiła widowisko. Mało było emocjonujących pojedynków. Powiało grozą, gdy doszło do wypadku. Na torze wylądował Maciej Janowski. Na szczęście, zimą krew zachował Adam Ellis ominął Janowskiego. W przeciwnym razie, gdyby tego nie zrobił, groziło karambolem i kontuzjami. Janowski podziękował Anglikowi. Do Polaka na torze podjechał Jacob Thorssell, który brał udział w tym biegu i pytał, czy wszystko w porządku.

    – Więcej było walki z samym sobą, żeby nie spaść z motocykla, niż walki o punkty – ironizował Leon Madsen.

    Piękne słoneczne popołudnie, stawka zawodów i znani zawodnicy przyciągnęli na Golęcin sporo kibiców. Część z nich przyjechała prosto z Warszawy, gdzie w sobotę kibicowali na „Narodowym” uczestnikom Speedway Grand Prix.

    – Cieszymy się z wygranej. Punktacja i nasza przewaga w klasyfikacji nie oddają tego, co działo się na torze. Musieliśmy ciężko walczyć. Ponad połowa naszych kadrowiczów dzień wcześniej startowała w Warszawie. Nie mieli czasu na odpoczynek, zawody w Poznaniu rozpoczęły się o 14, więc spali krótko, żeby dotrzeć do stolicy Wielkopolski. Poradzili sobie, dużo rozmawialiśmy w parku maszyn w czasie zawodów, zawodnicy na bieżąco dzielili się spostrzeżeniami i uwagami, gdyż tor i sytuacja wymagały wprowadzania korekt – podsumował Rafał Dobrucki.

    Reklama

    Mistrzami Europy zostali Polacy, wyprzedzając reprezentacje Danii, Wielkiej Brytanii i Szwecji.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Rozpędzony Motor Lublin jedzie po mistrzostwo Polski

    Kolejny przystanek - Leszno - lublinianie zaliczyli z przytupem. Motor Lublin jako jedyna zespół w PGE Ekstralidze pozostaje niepokonany. Wczoraj na "Smoku" zwyciężył 47:43.Tropikalny...