More
    Strona głównaŻużel na świecieKlęska biało-czerwonych

    Klęska biało-czerwonych

    -

    Lepiej zepsuć tego się nie udało. Polscy żużlowcy na doskonale sobie znanym torze w Rybniku musieli uznać wyższość Duńczyków. Mistrzem Europy został Mikkel Michhelsen i on awansował do Speedway Grand Prix 2022, natomiast jego rodak Leon Madsen wygrał finałowy turniej w Rybniku. Duńczycy dzisiaj zgarnęli wszystko. Polacy byli tłem. Piotrowi Pawlickiemu i Patrykowi Dudkowi na pocieszenie pozostała walka o brązowy medal. Słabo, i to na swoim torze!

    Jak to możliwe? Aż trudno uwierzyć, że reprezentanci Polski Piotr Pawlicki i Patryk Dudek, którzy mieli szanse na sukces, polegli z kretesem. Leszczynianin słabo zaczął, gdyż w pierwszym starcie nie zdobył punktów. Jeszcze gorzej zaprezentował się w ostatnim występie. Gdy ważyły się losy turnieju, kapitan Byków nie wytrzymał na starcie i wjechał w taśmę. Wybuchła głowa? Próba Pawlickiego i Dudka powrotu do światowej elity, bo to był nadrzędny cel startu w SEC, spaliły na panewce. Niestety, w słabym stylu. Tym bardziej, że Pawlicki będąc liderem klasyfikacji rozpalił nadzieje kibiców. Na pewno więcej oczekiwał po swoim występie w finale SEC.

    Czytaj więcej  Nieporozumienie czy bieda? Na pewno kuriozum
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Gdy ważyły się losy turnieju, Piotr Pawlicki nie wytrzymał na starcie i wjechał w taśmę

    Rywalizację o mistrzostwo Europy przed decydującym wyścigiem finałowym w Rybniku toczyli ze sobą już tylko Duńczycy, Mikkel Michelsen i Leon Madsen. Madsen wygrał finałowy bieg, ale druga lokata Michelsena zapewniła mu końcowy sukces w klasyfikacji generalnej SEC. Polakom pozostała walka o brązowy medal.

    Reklama

    W dodatkowym biegu Dudek ograł Pawlickiego. Zielonogórzanin zdobył brązowy medal. Pawlicki wrócił do domu bez medalu. Przyjdzie mu za rok spróbować kolejny raz. W dodatkowym biegu startował również Bartosz Smektała, walczący o 5 miejsce. Ale przegrał z Danielem Bewleyem i „Smyka” nie zobaczymy w SEC 2022, gdyż tylko pięciu najlepszych automatycznie awansowało i za rok znowu będą walczyć o medale IME.

    Radość Michelsena, Duńczycy triumfują , słabo zaprezentowali się Polacy.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...