Strona główna Aktualności Kolejarz Opole idzie wilczym tropem

Kolejarz Opole idzie wilczym tropem

-

W Opolu pozazdrościli Wilkom Krosno. Kolejarz podobnie jak krośnianie zamierza wygrać 2. ligę i to w wielkim stylu. Świadczą o tym transfery przeprowadzane przez włodarzy Kolejarza.

Reklama

Od kilku dni codziennie opolski zespół przedstawia nowe twarze w zespole. Kolejarz zakontraktował kolejno: Andrieja Kudriaszowa, Jacoba Thorsella i Kamila Brzozowskiego. Każdy z tych zawodników ma za sobą starty w eWinner 1. lidze. Thorsell i Brzozowski ścigali się nawet w PGE Ekstralidze. Doświadczenie więc przemawia za wszystkimi nowymi zawodnikami w drużynie.

Reklama

Kamil Brzozowski, jeden z najnowszych nabytków Kolejarz Opole (fot. KS Kolejarz Opole/Roman Biliński)

Szczególnie warto zwrócić uwagę na transfer Thorsella. To aktualny indywidualny mistrz Szwecji, który w przeszłości potrafił błysnąć w PGE Ekstralidze w barwach Falubazu Zielona Góra. Całkiem nieźle szło mu też w minionym sezonie na poziomie 1. ligi w barwach Wybrzeża Gdańsk. Thorsell wykręcił wówczas średnią na poziomie 1,712 pkt/bieg.

Czytaj więcej  Matej Zagar: pierwsza, ale nie jedyna ofiara

W sezonie 2020 w Wilkach Krosno też byli zawodnicy z długoletnim stażem w wyższych klasach rozgrywkowych. Skutkowało to tym, że Wilki nie miały w lidze godnego przeciwnika. Praktycznie każdy mecz kończył się pogromem. Teraz wygląda na to, że Kolejarz może nawiązać do występów krośnian.

Działacze klubu z Opola są bardzo zdeterminowani przy budowie składu na przyszły sezon. Kolejarz bardzo długo czeka na awans do 1. ligi i wreszcie zamierza spełnić swoje marzenie. Już w tej chwili można powiedzieć, że w Opolu wyrasta faworyt rozgrywek i zarazem kandydat do gromienia rywali.

fot. KS Kolejarz Opole/Roman Biliński

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

W Łodzi będzie trzęsienie ziemi?

Rozmowa z Norbertem Kościuchem – zawodnikiem Orła ŁódźSukcesu w Łodzi nie było. Może być trzęsienie ziemi…Może tak być. Naprawdę może tak być. Znając prezesa...