More
    Strona głównaAktualnościKrzysztof Kasprzak w Gorzowie - czy to ten moment?

    Krzysztof Kasprzak w Gorzowie – czy to ten moment?

    -

    Trener Janusz Ślączka się nie poddaje i Krzysztof Kasprzak nie składa broni – czy zawodnik odbuduje się i zdąży, żeby w Speedway Grand Prix nie przynieść wstydu?

    Reklama

    ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz w piątek (25 czerwca) wybiera się na mecz do Gorzowa. Z racji, że Kasprzak doskonale zna gorzowski owal, gdzie startował przez 9 sezonu (2012 – 2020r.) jako zawodnik miejscowej Stali, teraz dostanie szansę zaprezentowania się. Od Kasprzak cudów nie oczekują. Władze grudziądzkiego klubu i przede wszystkim trener Janusz Ślączka kolejny raz rzucają mu koło ratunkowe. Chcą mu pomóc odbudować się, żeby nie tylko „stanął na nogi” i pomógł GKM utrzymać się w ekstralidze, ale jednocześnie by potrafił godnie zaprezentować się w cyklu Speedway Grand Prix, który startuje za chwilę.

    Czytaj więcej  Bartosz Kustra potrzebuje pomocy
    (fot. Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda) Krzysztof Kasprzak 9 lat jeździł w barwach Stali Gorzów

    „Kasper” od początku sezonu zawodzi. Reprezentant Polski jest najsłabszym ogniwem w grudziądzkiej drużynie. Jaka jest tego przyczyna? Większość obserwatorów i ekspertów twierdzą, że podłożem niepowodzeń są kłopoty sprzętowe. Kasprzak w lidze dostał szanse w 5 meczach, w których wygrał tylko dwa biegi. Jego średnia biegowa wynosi 1,05 pkt, czyli znacznie poniżej oczekiwań. „Kasper” na liście rankingowej zawodników PGE Ekstraligi pod względem skuteczności zajmuje odległe, 44 miejsce. lepszymi wynikami legitymują się zawodnicy, których w poprzednich latach ogrywał z łatwością. Dzisiaj lepsi są od niego nawet niektórzy juniorzy.

    Kasprzak ostatnio zaczął lepiej punktować w lidze szwedzkiej. To daje nadzieje i stanowi sygnał, że być może żużlowiec najgorsze w tym sezonie ma już za sobą. Ślączka postanowił dać mu kolejna szansę w polskiej lidze. Kasprzak dostanie numer startowy 2. Wychowanek leszczyńskich Byków ma szansę w Gorzowie potwierdzić, że wychodzi z kryzysu. Gdzie, jak nie w Gorzowie?

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...