Strona główna Publicystyka Kto zdetronizuje Bartosza Zmarzlika?

Kto zdetronizuje Bartosza Zmarzlika?

-

Reklama

Jeśli zastanawiacie się, kto w tym roku może zagrozić Bartoszowi Zmarzlikowi lub odebrać mu tytuł mistrza świata, to spieszymy z podpowiedzią. Wskazali go żużlowi eksperci.

Analizując sytuację po czterech ligowych kolejkach najlepszej żużlowej ligi na świecie, można pokusić się o pierwsze wnioski, czyli układ sił w Speedway Grand Prix.

Jerzy Szczakiel, pierwszy Polak, który został żużlowym mistrzem świata ściska kciuki za Bartosza Zmarzlika. Życzy mu, by drugi raz z rzędu stanął na najwyższym stopniu podium.

Czytaj więcej  Nowy król speedwaya

Jednocześnie przestrzega, że gorzowianina czeka trudne zadanie. Wśród najgroźniejszych konkurentów wymienia się Emila Sajfutdinowa, Taia Woffindena i Artioma Łagutę. Być może niespodziankę sprawi któryś z Polaków: Maciej Janowski, może Patryk Dudek.

Co mówią legendy?

– Bardzo liczę na Leona Madsena, który z każdym sezonem jedzie coraz lepiej – uważa Hans Nielsen, menadżer reprezentacji Danii. Przed laty był jednym z najlepszych żużlowców na świecie, zdobywając m. in. czterokrotnie tytuł indywidualnego mistrza świata. Multimedalista z Brovst może pochwalić się aą 22 złotymi krążkami, które zdobył w mistrzostwach świata (indywidualnie, drużynowo i w jeździe parami).

Bartosz Zmarzlik
Polski król speedwaya zagrożony? (fot. Magazyn Żużel)

Szwedzki champion sprzed lat Tony Rickardsson twierdzi, że faworytem będzie rosyjska TORpeda, czyli Emil Sajfutdinow. I podziwia świetne przygotowanie sprzętowe reprezentantów “Sborbej”. Bo nie tylko Sajfutdinow, ale również młodszy z braci Łagutów jest piekielnie szybki. “Ricki” uważa, że złoty medal pomógłby szwedzkiemu speedwayowi. Marzy, by któryś z jego rodaków pokusił się o sukces. Liga w jego ojczyźnie przezywa trudne chwile. Dobry wynik w Speedway Grand Prix można by wykorzystać marketingowo pod kątem nie tylko reprezentacji “Trzech Koron”. Byłby promocją całej dyscypliny sportu.

Czytaj więcej  Emil Sajfutdinow: do Pragi z duszą na ramieniu (GALERIA)

-Ja lubię niespodzianki, więc cieszę się, gdy na przykład ktoś niedoceniany potrafi wystrzelić – nie ma swojego faworyta Mark Loram, mistrz świata z 2000 roku. Brytyjczyk ściska kciuki za rodaka (Woffinden), ale najwięcej szans na złoto daje Polakom w przypadku, gdyby turnieje SGP zorganizowano tylko w kraju nad Wisłą.

Te wszystkie przewidywania mogą nie być jednak nawet „funta kłaków”. Na razie jednak nawet nie wiadomo, czy w ogóle uda się zorganizować tegoroczną rywalizację o tytuł mistrza świata. Szansa jest, ale prawdopodobnie tylko w Polsce. Wszystkie z planowanych rund miałyby się odbyć w naszym kraju. Według bardzo wstępnych przymiarek miałoby się odbyć kilka (wstępnie cztery) dwudniowych zmagań na czterech stadionach. Czy dojdą do skutku? Pozostaje nam czekać na decyzje BSI, kiedy, gdzie i czy w ogóle odbędą i się zawody IMŚ.

Musisz przeczytać

Prezes Polonii Bydgoszcz: jesteśmy po prostu słabi

Mecz ze Startem Gniezno pokazał słabość Polonii Bydgoszcz. 7-krotni mistrzowie Polski zanotowali już czwartą porażkę w tym sezonie i czeka ich ciężka walka, o...