More
    Strona głównaAktualnościLegendy pod wrażeniem Bartosza Zmarzlika

    Legendy pod wrażeniem Bartosza Zmarzlika

    -

    Czy wiecie, kto przed zawodami SGP w Malill odwiedził przygotowującego sie do zawodów Bartosza Zmarzlika w jego boksie? Jest to legendarna postać, wielki mistrz – Ove Fundin.

    Pięciokrotny indywidualny mistrz świata jest na sportowej emeryturze, ale gdy tylko nadarzy się okazja, to chętnie pojawia się na stadionie.

    Czytaj więcej  Lokomotiv na bocznicy
    Ove Fundin
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Ove Fundin, pięciokrotny indywidualny mistrz świata

    – Zdrowie dopisuje, wiec nie będę siedział w domu, gdy tutaj dzieją się wielkie rzeczy – przywitał dziennikarzy w Malilli Ove Fundin. – Osobiście pogratulowałem nowemu mistrzowi świata. To jest wspaniały zawodnik, z wielką charyzmą do walki i z dużymi umiejętnościami.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Fundin zapytany, czy gratulował Zmarzlikowi już przed zawodami, tylko się uśmiechnął.

    – Przed zawodami nie mogłem gratulować nie znając końcowego rozstrzygnięcia turnieju. Skorzystałem z okazji i ucielismy sobie z Bartkiem sympatyczną pogawendkę – zdradza szczegóły 89-letni żużłowy champion sprzed lat. – Oczywiście, mogłem się domyślać, że Zmarzlik w Malilli przypięczętuje zdobycie złotego medalu. I tak uczynił. Wielkie gratulacje.

    Czytaj więcej  Brady Kurtz i Jaimon Lidsey dolecieli na kwarantannę

    Po zawodach gratulował Zmarzlikowi także Tony Rickardsson. Sześciokrotny mistrz świata nie ma wątpliwości, że Polak może być jego godnym następcą na żużlowym tronie. Może nawet pobić jego rekord iliości zdobytych tytułów mistrzowskich.

    Reklama

    Zmarzlik ma 27 lat i już zdążył trzykrotnie świętować zdobycie mistrzowskiej korony. Ivan Mauger w jego wieku jeszcze ani razu nie stanął na najwyższym podium, a kończył karierę mając na koncie sześć złotych medali IMŚ. Nowozelandczyk był (niestety, już nie żyje) obok Rickardssona najlepszym zawodnikiem w historii IMŚ.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...