Strona główna Aktualności Liderzy Byków wyrabiają normę

Liderzy Byków wyrabiają normę

-

Reklama

Emil Sajfutdinow i Piotr Pawlicki spłacają się. Obaj żużlowcy Fogo Unii Leszno przed startem ligi twardo negocjowali warunki finansowe, bo propozycja PGE Ekstraligi o cięciach nie do końca im odpowiadała. Dzisiaj można powiedzieć, że opłaciło się. Po pierwsze, że zostali w Lesznie, bo Unia ma zjazdy dużo korzyści i po drugie – finansowo aż tak dużo nie stracą, prezentując skuteczną jazdę, bo mają płacone za zdobyte punkty.

Dwaj liderzy Byków w trzech ligowych meczach zdobyli w sumie 73 punkty, czyli aż 47 procent dorobku punktowego całej drużyny. Obaj zgodnie podkreślają, że nie liczy się wynik indywidualny, tylko dobro zespołu. Najważniejsze dla nich, żeby zwyciężała Unia. Kapitan drużyny twierdzi, że w zespole jeszcze drzemią pewne rezerwy. Mistrza Polski stać na lepsze wyniki.

Dwaj liderzy Byków w trzech ligowych meczach zdobyli w sumie 73 punkty (fot. Magazyn Żużel)

– Potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Wiadomo, nie było sparingów i jak wszystko zagra, to powinno być okey. Ja słabiej wypadłem w meczu z Wrocławiem, w którym bardzo dobrze jeździł Janusz Kołodziej. Janusz miał kłopoty w meczu z Lublinem, gdy z moją skutecznością było znacznie lepiej. Jesli dopracujemy szczegóły, jeszcze chwile potrwa, to powinniśmy być mocni – zapowiada kapitan leszczyńskich Byków, Piotr Pawlicki.

Dzisiaj Sajfutdinow legitymuje się najwyższą średnią biegową w PGE Ekstralidze – 2,73 pkt (tyle samo ma Leon Madsen). Pawlicki w trzech meczach wykręcił wynik na poziomie 2,13 pkt, co daje mu 8 miejsce w rankingu najskuteczniejszych zawodników w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wyprzedza m. in. Bartosza Zmarzlika (2,10 pkt) i Macieja Janowskiego (2,05). Co ciekawe, Sajfutdinow i Pawlicki pod względem skuteczności wcale nie są najlepszymi zawodnikami Unii. W TOP-10 przedzielił ich młody Dominik Kubera – 2,14 pkt (7 miejsce). “Domin” jest najlepiej punktującym juniorem w polskiej lidze.

Musisz przeczytać

Miłość do żużla z długim stażem

Zbigniew Wachowski fanem żużla i leszczyńskiej Unii jest od 1951 roku. Jako kibic debiutował na... I memoriale im. Alfreda Smoczyka. Opowiada nam o czarnym...