Strona główna Aktualności "Maksym Drabik ponosi konsekwencje decyzji, których nie podejmował"

“Maksym Drabik ponosi konsekwencje decyzji, których nie podejmował”

-

Na 25 stycznia wyznaczono rozprawę i prawdopodobnie rozstrzygnięcie sporu dotyczącego zastosowania przez Maksyma Drabika tzw. wlewki witaminowej. Żużlowiec Betard Sparty Wrocław złamał przepisy antydopingowe we wrześniu 2019 roku. Prawie półtora roku Maksym Drabik, władze wrocławskiego klubu i kibice czekają na rozstrzygnięcie i zakończenie tematu.

Reklama

Niedawno prezes Andrzej Rusko z Betrad Sparty Wrocław na antenie Polskiego Radia Wrocław zabrał głos w temacie Drabika i kontrowersji wokół sprawy jego zawieszenia, czy też ewentualnej dyskwalifikacji, która mu grozi. Drabik w klubie może liczyć na pełne poparcie.

Czytaj więcej  Prezes Polonii Bydgoszcz: jesteśmy po prostu słabi

Cały czas jesteśmy z Maksem i go wspieramy. Uważamy, że Maks ponosi niezasłużoną karę. Chciałbym to przedstawić w dwóch aspektach. Jeżeli komitet wyłączeń terapeutycznych TUE mówi wyraźnie, że stan zdrowia Maksyma wymagał zastosowania wlewki witaminowej i gdyby Maksym zgłosił to zaraz po zastosowaniu, to otrzymałby wsteczne TUE. Ale że wystąpił o wsteczne TUE po czterech miesiącach, to niestety, wstecznego TUE nie otrzymał. Dla mnie to jest dziwna decyzja, bo albo należało zastosować taką metodę, albo nie należało jej stosować.

Prawie półtora roku Maksym Drabik, władze wrocławskiego klubu i kibice czekają na rozstrzygnięcie i zakończenie tematu (fot. Magazyn Żużel)

Czteromiesięczne opóźnienie wynikało z tego, że klubowy lekarz był przekonany, że nie musi występować o wsteczne TUE. Decyzję, żeby Maksym dostał wlewkę witaminową podjął lekarz klubowy, a nie Maksym. Okazuje się, że gdyby lekarz podał mu wlewkę w szpitalu, a nie na stadionie w gabinecie medycznym – stąd też jest różnica w potraktowaniu zawodnika. Gdyby to odbyło się w szpitalu, to może byłoby okej, z czym nasz lekarz się nie zgadza, być może nie ma racji.

Czytaj więcej  Marcin Najman chce, żeby się bili żużlowcy!!!

-Ja uważam, że zawodnik ponosi konsekwencje decyzji, których nie podejmował. Gdyby Drabik nie poddał się decyzji lekarza, to mógł zostać ukarany przez klub, bo regulamin wyraźnie określa, że powinien zastosować się do zaleceń lekarza klubowego. Tak właśnie wygląda dwoistość całej sprawy – tłumaczy prezes Andrzej Rusko.

Prezes Betard Sparty Wrocław zwraca uwagę, że to Drabik zgłosił o zastosowaniu wlewki. Miało to miejsce podczas badania antydopingowego. Wtedy przekazał informację, że trzy dni wcześniej jego organizm został zasilony witaminami. Drabik nie korzystał z substancji zabronionych w regulaminie.

Po trzech miesiącach przyszło do klubu zapytanie o warunki podania mu wlewki witaminowej. Klubowy lekarz w szczegółach przedstawił sytuację i okoliczności. POLADA postawiła zarzut o naruszenie przepisów. Drabik wystąpił o wsteczne TUE, ale go nie otrzymał, ponieważ wystąpił zbytu późno.

25 stycznia o g. 17.30 zbierze się panel dyskusyjny POLADA i ma podjąć werdykt w sprawie Drabika.

Reklama


Musisz przeczytać

Jedyna taka na świecie

Pierwsza na świecie i prawdopodobnie jedyna cyfrowa biblioteka żużlowa funkcjonuje w Lesznie. Choć akurat miejsce jej funkcjonowania jest informacją najmniej istotna – korzystać może...

Nowy sternik w Starcie