Strona główna Aktualności Martin Smoliński: sprzedaje maski i czeka na Grand Prix

Martin Smoliński: sprzedaje maski i czeka na Grand Prix

-

Martin Smoliński, mimo pandemii, na brak zajęć nie narzeka. Niemiecki żużlowiec oprócz przygotowywania swoich motocykli sprzedaje maski m.in. dla strażaków.

Smoliński zajmuje się dystrybucją masek FFP2. Oprócz strażaków noszą je również lekarze.

– Te maski nie są jak te domowej roboty. Produkt, który sprzedajemy, jest przeznaczony dla strażaków, gdy pracują nad niebezpiecznym budynkiem. Muszą je nosić, podobnie jak pracownicy służby zdrowia – mówi Martin Smoliński w rozmowie z portalem speedwaygp.com.

Kibice i eksperci żużlowi skazują Smolińskiego na pożarcie w tegorocznym cyklu Grand Prix, ale być może sprawi niespodziankę (fot: Facebook Martin Smoliński)

– Jednym z moich głównych sponsorów jest sprzedawca sprzętu przeciwpożarowego, a my właśnie przejęliśmy jego firmę. Mamy dość dużą sieć, ze wszystkimi firmami. Do których trafiamy – dodaje żużlowiec.

Niemiec pracuje również przy renowacji jednośladów.

– Bez żużla nie narzekam na brak zajęć. W tej chwili mam dwie duże prace. Posiadam motocykl BMW R20 z 1937 roku, który wymaga poważnej renowacji. To mi zajmie cztery tygodnie. Mam też Jaguara i kilka motocykli na lodzie, które w pełni odrestaurowane trafią do muzeum. Mam więc wiele rzeczy do zrobienia – mówi Smoliński.

W przerwie zimowej Martin Smoliński kupił od szwedzkiego tunera Jana Anderssona warsztat. To właśnie w nim Bawarczyk pracuje nad doskonaleniem swoich motocykli.

35-letni żużlowiec w tym roku ma jeździć w cyklu Grand Prix. Niemiec zastępuje bowiem Grega Hancocka, który zakończył karierę.

Reklama

Kibice i eksperci żużlowi skazują Smolińskiego na pożarcie w tegorocznym cyklu Grand Prix. Nic jednak nie można przesądzać, bo być może Martin Smoliński zaskoczy wszystkich znawców żużla, tak jak w 2014 roku, kiedy wygrywał Grand Prix Nowej Zelandii w Auckland.

Niestety na razie nie wiadomo w ilu turniejach Martin Smoliński będzie miał szansę pokazać swoje umiejętności. Trzy pierwsze turnieje zostały już przełożone. Jeśli jednak sezon Grand Prix wystartuje, to na pewno tanio skóry nie sprzeda.

 

Musisz przeczytać

Dominik Kubera: nie wyklucza zmiany barw

Dominik Kubera niebawem zakończy wiek juniora. 21-latek ze względu na nowość regulaminową w postaci zawodnika do lat 24 w składzie, będzie łakomym kąskiem na...