More
    Strona głównaAktualnościNa razie znany jest z tego, że się pokłócił z Hansem Nielsenem....

    Na razie znany jest z tego, że się pokłócił z Hansem Nielsenem. Co pokaże w polskiej lidze?

    -

    Do tej pory Duńczyk nie miał okazji ścigać się poza swoim rodzinnym krajem. Dla kibiców znad Wisły jest nadal pewną tajemnicą. Kojarzony może być głównie z kłótni z Hansem Nielsenem. Rune Thorst to kolejny młody, żużlowy zawodnik, którego oszlifowania podjęła się rzeszowska Stal.

    O zawodniku się głośno po jednym z turniejów kwalifikacyjnych do młodzieżowej reprezentacji Danii. Turniej miał być przepustką do eliminacji IMŚJ i IMEJ. Rune Thorst tej przepustki nie zdobył. Zarzucił wtedy selekcjonerowi duńskiej kadry, którym jest Hans Nielsen, że został oszukany.

    Czytaj więcej  Zaskakująca decyzja młodego zawodnika. Czy przemyślana?

    W latach poprzednich Thorst reprezentował barwy klubów ze Slangerup,Fjelsted a od ubiegłego sezonu – Grindsted. Dziewiętnastolatek ma nadzieję zadebiutować w Polskiej lidze w nadchodzącym sezonie. Nie ukrywa, że wiąże z tym duże nadzieje. Jazda w polskiej lidze ma dać mu przepustkę do świata wielkiego speedwaya.

    Z nowym zawodnikiem Stali Rzeszów rozmawia Mateusz Lupa.

    -Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzący sezon?

    -Mam pewne cele, ale wolę to zatrzymać dla siebie ponieważ chcę uniknąć narzucania na mnie presji. Chcę zobaczyć jak to będzie wyglądało tutaj w Rzeszowie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i że będę tu jeździł i żył.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    -Planujesz przeprowadzkę z Danii do Rzeszowa?

    -Chcę się tu przeprowadzić. Myślę, że będzie to dla mnie dobra szkoła. W Rzeszowie jest sporo fajnych ludzi, którzy, mam nadzieję, podpowiedzą mi, co robić żeby piąć się w górę w tym sporcie. A ja jestem w stanie zrobić dla tego wszystko! Będę miał na miejscu dwa „bajki” i dwa w Danii. Dlatego wystarczy, że wsiądę do samolotu i jestem w domu. Mam nadzieję na sporo jazdy.

    Reklama

    -Kto Cię namówił do jazdy na żużlu?

    -Jako czteroletni dzieciak jeździłem sobie na quadach. Potem były sidecar’y. Dziewczyna mojego taty jeździła na tym. Spodobało mi się, więc poprosiłem o zorganizowanie mi motocykla „pięćdziesiątki”. Wsiadłem no i tyle. Byłem już kupiony! Na początku się cieszyli, że uprawiam sport. W żużlu szybkość idzie w parze z niebezpieczeństwem i chyba teraz żałują, że się zgodzili na to (śmiech). Ale już za późno. Tylko żużel! To jest miłość mojego życia!

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Francis Gusts nie boi się powtórki blamażu, a Andrzej Lebedevs marzy...

    FIM ogłosiło niedawno listę miast - gospodarzy cyklu Speedway Grand Prix. Siódmą rundę cyklu zorganizują Łotysze na stadionie w Rydze. Pytamy Andrzeja Lebedevsa i...