More
    Strona głównaAktualnościNerwy w Zielonej Górze i "kropla benzyny" od byłego prezesa

    Nerwy w Zielonej Górze i „kropla benzyny” od byłego prezesa

    -

    Dostało się trenerowi Piotrowi Żyto i sztabowi szkoleniowemu Stelmet Falubazu Zielona Góra po ostatniej porażce w Gdańsku. Bardziej nerwowi kibice domagają się nawet dymisji trenera, zarzucając mu błędy taktyczne i nienajlepszą atmosferę w drużynie. Działacze zielonogórskiego klubu starają się gasić pożar.

    Mecz Falubazu w Gdańsku obnażył jego wiele słabości, ale zdarza się – właśnie w niedzielę żużlowcy z W69 mieli słabszy dzień. O występie nad morzem i próbie walki o punkty powinni jak najszybciej zapomnieć. Celowo napisaliśmy: próbie walki o punkty, gdyż to właśnie tak wyglądało. Zielonogórzanie chwilami sprawiali wrażenie całkowicie zagubionych.

    Czytaj więcej  Adrian Miedziński na pewno dostanie propozycję kontraktu

    To samo dotyczy sztabu szkoleniowego. Przykładem może być Mateusz Tonder. Rezerwowy Falubazu w jednym biegu zastąpił słabo dysponowanego Rohana Tungate i przywiózł do mety 2 pkt. Gdy kibice z grodu Bachusa spodziewali się, że Tonder w następnym starcie powtórzy wyniki, zastępując ponownie Australijczyka, wtedy trener nieoczekiwanie desygnował do walki zawodnika z antypodów.

    Falubaz Zielona Góra Piotr Protasiewicz
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) W Zielonej Górze ubolewają nad utratą punktów Gdańsku

    Szkoleniowiec Stelmet Falubazu przyznał się do błędu. Kibice są jednak niepocieszeni, bardziej boli ich strata punktów. W komentarzach i wpisach internetowych – także na oficjalnym koncie Falubazu na F B – domagają się głowy trenera. Więcej – sugerują, by następca Zyty został Piotr Protasiewicz.

    Czytaj więcej  Stal Gorzów bojowo nastawiona. A Falubaz Zielona Góra?

    – Jeszcze nie jest za późno, zróbcie coś z tym – apelują kibice Falubazu do władz klubu.

    Żeby było ciekawej kilka kropel benzyny kapnął do ognia senator Robert Dowhan. Były prezes Falubazu, zniesmaczony nie tylko porażką, ale też fatalnym stylem i w konsekwencji utratą bonusa w dwumeczu, napisał kilka gorzkich słów na łamach Interii.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    „Naprawdę ostatnio źle się dzieje w naszym klubie. Teraz ewentualny brak szybkiego powrotu do PGE Ekstraligi spowoduje większy marazm i sprawi, że może on balansować między pierwszą a drugą ligą. Doskonałym na to przykładem są chociażby zespoły z Gdańska czy Bydgoszczy, nie wspominając już o Unii Tarnów. Oni wszyscy też szybko chcieli wrócić do elity, ale się nie udało i jeżdżą teraz tam gdzie jeżdżą.”

    Reklama

    Dla Stelmet Falubazu najlepiej jak najszybciej zmazać plamę i naprawić błędy (w weekend podejmują „Diabły” z Landshut). Potrzebne jest również, a może przede wszystkim, spotkanie w gronie drużyny i kilka gorzkich słów prawdy. Jeszcze nie jest za późno. Falubaz wciąż ma szansę awansować do PGE Ekstraligi.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Francis Gusts nie boi się powtórki blamażu, a Andrzej Lebedevs marzy...

    FIM ogłosiło niedawno listę miast - gospodarzy cyklu Speedway Grand Prix. Siódmą rundę cyklu zorganizują Łotysze na stadionie w Rydze. Pytamy Andrzeja Lebedevsa i...