Strona główna Publicystyka Nie ma co udawać i ukrywać: Polska przegrała w kompromitujący sposób

Nie ma co udawać i ukrywać: Polska przegrała w kompromitujący sposób

-

Autor zdjęcia:Magazyn Żużel

Szczęście było blisko, ale jednak go zabrakło. Biało – czerwoni byli murowanym faworytem “Speedway of Nations” pod nieobecność Rosjan, przy słabszej dyspozycji Australii i zdziesiątkowanej kontuzjami Szwecji. Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski (rez. Jakub Miśkowiak) przegrali finał z Brytyjczykami i wracają do domu ze srebrnym medalem.

Nie będziemy się rozwodzić, kto popełnił błąd w finale. Po zawodach winę za porażkę wziął na siebie Maciej Janowski. I słusznie. Przegrał Zmarzlik, przegrał Janowski, przegrał trener Rafał Dobrucki i cała reprezentacja.

Teraz można wieszać psy na selekcjonerze, dlaczego zmienił skład i odstawił Dominika Kuberę. Można szukać dziury w całym. Takich mądrych będzie wielu. Naszym zdaniem, Janowski jechał dobrze, a że finał mu nie wyszedł – trudno!. “Magic” popełnił błąd, który nie tylko wystawia mu najgorszą cenzurkę, to jeszcze dodatkowo pogrążył polska reprezentację. Tak sobie pomyślałem, teraz trener Marek Cieślak zapewne przypomni sobie słowa, że “nowa miotła” pokaże jak się wygrywa. Niestety, nie pokazała. Wszystkim nam jest smutno.

Czytaj więcej  Szwecja i Dania zmartwione planami PGE Ekstraligi

Nas wcale nie martwi tytuł wicemistrzowski, chociaż w przypadku biało – czerwonych drugie miejsce to jest, jak to często określają sportowcy, miejsce “pierwszego przegranego”. Bardziej od wyniku Polaków zaskoczyły nas komentarze telewizyjnych komentatorów i ekspertów podczas transmisji “SoN”. Mówili o niedosycie i owszem, czuć można duży niedosyt, gdy przez dwa dni rywalizacji rozdajesz karty na torze i posiadasz przewagę, o której inni zawodnicy mogą tylko pomarzyć. Ale osoby przy mikrofonie zamiast rzetelnie ocenić wynik i sytuację, schowali się za podwójną gardą i głaskały “bohaterów”. Że nic się nie stało, że za rok powalczą o złoto, że dostarczyli emocji.

Czy oni nie widzieli, że liderzy klasyfikacji, spieprzyli robotę? Drugi i piąty żużlowiec na świecie w SGP 2021, w tym dwukrotny mistrz świata, pojechali jakby sobie chcieli zrobić na złość. Tzw. analizy ekspertów wyglądały trochę jak wynik biało-czerwonych. Zabrakło treści i konkretów.

Reklama

Nasza teza jest jasna i przejrzysta – Polska przegrała w kompromitujący sposób. Anglicy wcale nie byli tacy mocni – mogło ich zabraknąć w finale, gdyby Duńczycy w półfinale bardziej się postarali. Tai Woffinden doznał kontuzji. Zastępujący go Daniel Bewley jeździł za każdym razem tak samo – tylko po zewnętrznej. Robert Lambert więcej kombinował, ale przecież my mieliśmy Zmarzlika. Starczyło do zdobycia srebrnego medalu. Wypada pogratulować Brytyjczykom i krzyknąć w ich kierunku “na zdrowie!”.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...