Prezes forBet Włókniarza Częstochowa Michał Świącik zdradził na łamach katowickiego “Sportu”, że bardzo liczył na transfer Maksyma Drabika. Ale do powrotu “Torresa” pod Jasną Górę nie doszło.

– Mieliśmy zapewnienia, że w sezonie 2020 Maksym Drabik będzie zawodnikiem Włókniarza. Stało się inaczej. Nie wiem, czy zawinił ktoś ze środowiska Maksyma, ale nie zostaliśmy poważnie potraktowani. Ubolewamy nad tym. Szkoda, bo chciałbym zobaczyć Maksyma w Częstochowie. Jesteśmy poważnym klubem i nie możemy sobie pozwolić, by tak nas traktowano. Jeżeli ktoś zaczyna się z nami kontaktować, mówię tu o jego otoczeniu, to chcemy jasnej deklaracji, a nie traktowania jak dzieci. Zostaliśmy, mówiąc dobitnie, obrażeni przez otoczenie Maksyma Drabika – powiedział Michał Świącik na łamach “Sportu”.

Prezes Włókniarza twierdzi, że pozyskanie Jasona Doyle’a daje drużynie nową jakość. Sternik klubu liczy, że zespół biało – zielonych zachowa progres wyników. Włókniarz w 2017 zajął 5 miejsce, 2018 – 4, 2019 – 3. W 2020 roku wystąpi w finale play off DMP?

– Generalnie mamy liczący się progres, a w związku z tym już słyszymy pytania, czy w 2020 będziemy walczyć o srebro lub złoto. Staramy się bardzo mocno pracować zarówno w trakcie, jak i po sezonie. Zawodników traktujemy jak rodzinę, jest wiele projektów związanych ze szkoleniem młodzieży. Mam marzenie, aby Włókniarz stał się na lata gwarantem wielkich emocji. Coś na wzór Unii Leszno – zdradza plany prezes Włókniarza.