More
    Strona głównaAktualnościPaweł Przedpełski: Wracam na Gorzów

    Paweł Przedpełski: Wracam na Gorzów

    -

    Rozmowa z Pawłem Przedpełskim – zawodnikiem Apatora Toruń

    Pechowa ta końcówka sezonu.

    Pechowa. Mam złamaną kość przedramieniową i śródstopie, ale robię wszystko, żeby jeszcze przed zakończeniem sezonu skleić to wszystko do kupy i wrócić na tor. Przechodzę rehabilitację i cały czas mam specjalistyczne zabiegi. Liczę na to, że w tym meczu ostatniej kolejki ze Stalą Gorzów, będę już mógł pojechać.

    Reklama

    Zerkasz trochę na tabelę Ekstraligi, czy to nieistotne?

    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda)

    (cisza). No już teraz chyba nie ma po co za bardzo zerkać? Ta ostatnia kolejka niewiele może już namieszać. Wydaje mi się, że to co się miało w tym sezonie stać, to już się wyjaśniło. Ta tabela, chyba w miarę wiarygodnie oddaje to, co się działo w tym sezonie Ekstraligi.

    Ale teoretycznie, to Apator nadal może spaść z Ekstraligi. Wiesz kiedy?

    (cisza).

    Apator przegrywa ze Stalą Gorzów, a GKM Grudziądz wygra u siebie z Włókniarzem z bonusem. Czyli…19-toma punktami. Do tego Falubaz też musiałby wygrać we Wrocławiu. Choć to pewnie mało realny scenariusz…

    Oczywiście. Jakaś matematyczna szansa zawsze jest, ale moim zdaniem, to jednak mało prawdopodobna sytuacja. Nic nie poradzę, że tabela przed ostatnią kolejka tak wygląda, ale ja jestem realistą i wierzę, że nic takiego się nie wydarzy. Nie skupiam się w tej chwili na analizowaniu tabeli Ekstraligi.

    Powrót do Apatora Toruń, oceniamy jako udany?

    Czytaj więcej  Piotr Rusiecki wbija szpilę ekspertom

    Tak. Jak najbardziej. Ja bardzo się cieszę, że po tej przerwie wróciłem do Torunia. Tutaj miałem swój warsztat, tutaj mam rodzinę i wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Na pewno stać mnie na jeszcze lepszą jazdę, ale ten pierwszy sezon wypadł raczej pozytywnie.

    Rozumiem, że to oznacza, że nie będzie poszukiwań nowego klubu.

    Nie, nie. Chcę zostać w Apatorze. Dobrze się tutaj czuję i wierzę, że w przyszłym sezonie stać nas na lepsze wyniki. Były już oczywiście jakieś rozmowy i wszystko wskazuje na to, że dalej będę jeździł w Toruniu. Ale czy na pewno? Myślę, że jak będziemy rozmawiać po raz kolejny, to będę mógł już powiedzieć coś więcej na ten temat.

    A teraz postaw się jako zawodnik, postaw się w roli Chrisa Holdera. Bardzo słaby sezon, Chris zawiódł i tyle. I co teraz ma zrobić Apator? Ze względu na sentyment i zasługi Australijczyka dalej na niego stawiać? To już było w tym roku….

    (cisza). Nie wiem. Nie do mnie należy ocena, od tego są działacze. Na szczęście to nie ja muszę podejmować decyzje, jeśli chodzi o takie sprawy. Nie będę oceniał, nie będę się wypowiadał. To już należy do działaczy klubu i do trenera Apatora Toruń. Ja na pewno darzę Chrisa Holdera wielką sympatią, mamy ze sobą naprawdę bardzo dobry kontakt. Jesteśmy na stopie przyjacielskiej i ja na ten temat tylko tyle mogę powiedzieć.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Mateusz Cierniak postawił kropkę nad i. Gratulacje!

    Jak powiedział, tak zrobił i dzisiaj Mateusz Cierniak jest mistrzem świata juniorów. Wychowanek tarnowskiej Unii, aktualnie reprezentant Polski i Motoru Lublin, wczoraj na toruńskiej...