Strona główna Aktualności Pechowiec Jack Holder jest jednak dobrej myśli

Pechowiec Jack Holder jest jednak dobrej myśli

-

Jack Holder fatalnie zakończył ligowy sezon. W niedzielę podczas finału PGE Ekstraligi miał wypadek. Do kolizji na drugim wirażu doszło z powodu awarii motocykla.

Reklama

Australijczyk doznał kontuzji, która wykluczyła go z występu w ostatnim meczu eWinner Apatora Toruń w Gnieźnie.

fot. x3 Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda

– Powoli dochodzę do siebie, ale udział w meczu jest wykluczony – mówił przed zawodami w Gnieźnie Jack Holder, który poruszał się z pomocą kul. – Mam małe kłopoty z nogą w okolicach łydki. Powoli będzie się goić.

Czytaj więcej  Chris Holder: "Brat mnie nie interesuje"

Jack Holder w niedzielę odebrał srebrny medal DMP. Na podium stanął z pomocą kolegów, którzy pomogli mu podejść na dekorację. Australijczyk z wyniku sportowego może być zadowolony.

W ekstralidze z gorzowską Stalą, występując jako “gość”, zdobył wicemistrzostwo Polski. Ponadto z toruńskimi Aniołami wygrał eWinner 1.ligę i awansował do ekstraligi. Teraz pozostaje mu wyleczyć kontuzje i zimę spędzi w Australii. Do domu wybiera się w listopadzie.

Reklama


Musisz przeczytać

Leon Madsen zachorował zaraz po SoN

Duński stranieri częstochowskiego Włókniarza i lider reprezentacji kraju Leon Madsen jest zakażony koronawirusem. Żużlowiec przeszedł badania i o dodatnim wyniku testu poinformował w swoich...

Start Gniezno: zawirowania w klubie