Piotr Protasiewicz chciałby jak najszybciej zapomnieć o zakończonym sezonie. Nie zapisze go do udanych. Jego drużyna, co prawda, awansowała do play off, ale ligę skończyła bez medalu. Stelmet Falubaz Zielona Góra liczył na więcej.
Piotr “Pepe” Protasiewicz czuje się współwinnym niepowodzeń. Po analizie sytuacji postanowił działać i wprowadza zmiany. Po 20 latach startów rozstaje się ze szwedzką drużyną Indianerną Kumla. Poinformował o tym na swojej stronie internetowej.
Witajcie,
tak jak wspominałem wcześniej, przed sezonem 2020 wprowadzę kilka znaczących zmian w moim teamie oraz w kalendarzu startów. Dzięki nim będę mógł skupić się na najważniejszych dla mnie wydarzeniach. Dziś chcę Was poinformować o pierwszej ze zmian. Po długich rozmowach z moim teamem oraz sponsorami, zdecydowałem się zrezygnować ze startów w szwedzkiej Elitserien. Nie była to decyzja łatwa, bowiem w zespole Indianerny Kumla spędziłem wspaniałe 20 lat i mocno zżyłem się z tym klubem, zawodnikami, ludźmi tam pracującymi i całym miastem. Dziś wiem jednak, że jest to zmiana, która nie wpłynie negatywnie na moje wyniki. W sezonie 2020 chcę się maksymalnie skupić na startach w lidze polskiej oraz na eliminacjach do Grand Prix. Dziś dziękuję wszystkim Indianom za świetną współpracę oraz pomoc przez lata startów w Kumli i życzę powodzenia w najbliższym sezonie. 
Do widzenia Kumlo! #GoIndians