Strona główna Ekstraliga Piotr Baron zdradza tajemnicę sukcesu Unii Leszno

Piotr Baron zdradza tajemnicę sukcesu Unii Leszno

-

Odkąd Piotr Baron rozpoczął pracę w leszczyńskiej Unii, to zespół ze Strzeleckiej znalazł tak skuteczną receptę na wygrywanie, że zazdrości jej cała żużlowa Polska. Trzy tytuły DMP z rzędu i czwarty sezon, jak na razie bez porażki. Baron ma nosa, sposób i dar do wygrywania.

– Drużyna wygrywa, a nie jej opiekun – skromnie mówi o sobie Piotr Baron i sukces przypisuje zawodnikom. – Pracujemy, tworzymy zgrany zespół i to tyle. Mamy świetny zespół, który zawsze walczy do końca. W tym co robimy… nie ma tajemnicy.

Dwa ostatnie występy Byków były różne – oba zwycięskie. Mecz z zielonogórskim Falubazem okazał się trudną przeprawą. Jednak drugi zespół z Lubuskiego, czyli Moje Bermudy Stal Gorzów już tak wymagający nie był.

Piotr Baron
-Drużyna wygrywa, a nie jej opiekun – mówi Piotr Baron (fot. Magazyn Żużel)

– Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego pojedynku i wcale ten mecz nie był łatwy – mówi Piotr Baron o pojedynku ze Stala Gorzów. – W naszej drużynie jest wszystko w jak najlepszym porządku. Po ostatnim starciu z Falubazem, zawodnicy spięli się do pojedynku ze Stalą Gorzów. Wszystko wypaliło tak jak potrzeba.

Czytaj więcej  Czym Baron podpadł władzom żużla?

Bardzo dobry występ przeciwko Stali zaliczył Bartosz Smektała. 22-latek zapisał na swoim koncie 13 punktów. Był to jego najlepszy mecz w tym sezonie.

– Ręce same składały się do oklasków, jak patrzało się na jazdę Bartosza Smektały. Wszystkie wyścigi w jego wykonaniu były bardzo dobre. Oglądaliśmy bardzo dobry żużel i myślę, że było na co popatrzeć. Oby „Smyku” nam się prezentował i jechał tak dalej – podsumował występ B.Smektały menadżer P. Baron.

We wtorek formę Byków miał sprawdzić Eltrox Włókniarz Częstochowa. Ale nie sprawdzi. Ze względu na pogodę przełożono spotkanie na 12 sierpnia.

Czytaj więcej  Włókniarza i Unię czeka prawdziwy maraton

Musisz przeczytać

A jednak Pawlicki w GKM Grudziądz!

Nie miał lekkiego życia w tym sezonie, ale jak przystało na prawdziwego mężczyznę, spróbuje naprawić to, co zepsuł. Przemysław Pawlicki dostał kolejną szansę. W...

W Lesznie to nie działa