More
    Strona głównaI ligaAforti Start GnieznoPo meczu w Rybniku to oni żegnają się z 1. ligą. A...

    Po meczu w Rybniku to oni żegnają się z 1. ligą. A w Krośnie przecierali oczy ze zdumienia

    -

    „To już jest koniec” – brzmią słowa piosenki zespołu „Elektryczne gitary” i jak nam się wydaje, idealnie przedstawiają sytuację Aforti Startu Gniezno, który już przed ostatnim meczem rundy zasadniczej żegna się z eWinner 1.ligą.

    Stało się tak po meczu w Rybniku, w którym miejscowy ROW pokonał Orła Łódź 47:43 i zapewnił sobie utrzymanie na zapleczu ekstraligi. Nawet ewentualna wygrana Aforti Startu w ostatnim meczu z Stelmetem Falubazem Zielona Gora niczego nie zmieni. Smutek w Gnieźnie, czerwono-czarni żegnają się z rozgrywkami.

    Czytaj więcej  Ależ iskrzy między dwoma Szwedami. Chodzi o kasę

    Emocje i nerwy trzymały w napięciu do ostatniego biegu. Gdyby ROW przegrał, to wiadomo – koniec marzeń. Musiałby liczyć na potknięcie Aforti Startu w niedzielnym meczu z wiceliderem rozgrywek z Zielonej Góry. Lepiej dla ROW i jego kibiców, że sprawę załatwili sami i cel został osiągnięty. Gospodarze przed 15 biegiem prowadzili 43:41. Na wysokości zadania stanął najlepszy zawodnik ROW Grzegorz Zengota, pokonując bardzo szybkiego na rybnickim owalu Brady’ego Kurtza.

    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Kibice w Rybniku mają powody do zadowolenia

    ROW uratowany, Gniezno rozbite, chociaż sezon zakończy w niedzielę, 24 lipca, ale już wszystko wiadomo.

    Czytaj więcej  To on odczarował dla Polski Cardiff. Jak będzie dzisiaj?

    Rewelacja! To było wydarzenie meczu

    Niespodzianki nie było w drugim sobotnim meczu eWinner 1.ligi w Krośnie, gdzie miejscowe Wilki rozszarpały Zdunek Wybrzeże Gdańsk – 58:32. Goście jeździli osłabieni brakiem kontuzjowanego Adriana Gały. Wydarzeniem meczu okazał się debiut młodego Australijczyka. Wypożyczony z Fogo Unii Leszno Keynan Rew zdobył 14+2 pkt. Re-we-la-cja!

    Trener Ireneusz Kwieciński posłał do boju nowego zawodnika aż w 6 biegach i kibice przecierali oczy ze zdumienia. Rew na krośnieńskim torze czuł się, jakby startował na nim co najmniej przez kilka ostatnich sezonów.

    Reklama

    Najwięksi konkurenci Cellfast Wilków w rywalizacji o wygranie rozgrywek mają teraz nad czym myśleć. Jeśli Rew potwierdzi swoją dobrą skuteczność w następnych spotkaniach, to jedno jest pewne – Wilki zyskały spore wzmocnienie. I wcale nie musi być rozstrzygnięty los awansu i finalistami play off wcale nie muszą być faworyzowane zespoły z Bydgoszczy i Zielonej Góry. Jeszcze będzie ciekawie – będzie się działo!

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...