More
    Strona głównaAktualnościPolacy kochają tam wygrywać

    Polacy kochają tam wygrywać

    -

    Przed nami Grand Prix Szwecji w Malilli i po cichu polscy kibice mogą spodziewać się dobrych wyników naszych zawodników. W przeszłości na tym torze radzili sobie doskonale.

    Dotychczas 15 razy najlepsi żużlowcy świata ścigali się w Malilli w ramach cyklu Grand Prix. Początkowo reprezentanci Polski nie mogli odczarować tego obiektu, ale w 2009 roku to się udało. Na obiekcie G&B Arena triumfował Tomasz Gollob. Nikt wtedy nie przypuszczał, że Gollob rozpocznie czteroletnią serię zwycięstw Biało-Czerwonych na stadionie w Malilli.

    Czytaj więcej  Po wypadku w Lesznie: stan poszkodowanego poprawił się

    W 2010 roku w Grand Prix rządzili Gollob oraz Jarosław Hampel, ale akurat w Malilli Gollob był trzeci, a na najwyższy stopień podium wskoczył Rune Holta. Norweg z polskim paszportem także miał wówczas doskonały sezon. Ostatecznie zakończył go na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Rok 2011 to z kolei triumf Jarosława Hampela. To była wyjątkowa wygrana. Na ostatnich metrach „Mały” wyprzedził Andreasa Jonssona, reprezentanta gospodarzy.

    W sezonie 2012 bezkonkurencyjny na G&B Arena był Tomasz Gollob. To kolejna z serii pt. wyjątkowe wygrane. Dla mistrza świata z 2010 roku był to bowiem ostatni wygrany turniej cyklu Grand Prix w karierze. Łącznie Gollob uzbierał 22 zwycięstwa, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów.

    Czytaj więcej  Bardzo droga kawa z Tomaszem Gollobem

    Golloba goni coraz bardziej Bartosz Zmarzlik. Dwukrotny mistrz świata ma 17 triumfów w pojedynczych rundach Grand Prix, a w Malilli na najwyższym stopniu podium stawał dwa razy. W 2017 oraz 2021 roku. Szczególnie pierwsza wygrana była okazała. Wówczas wychowanek Stali Gorzów walczył zaciekle na dystansie z dwoma reprezentantami Szwecji – Antonio Lindbaeckiem i Fredrikiem Lindgrenem. Zwycięstwo wydarł na ostatnich metrach.

    Reklama

    Jak łatwo policzyć, Polacy wygrywali na torze w Malilli aż sześć razy. Żadna inna nacja nie może się pochwalić tak okazałą skutecznością. Świetna jazda Biało-Czerwonych w przeszłości na szwedzkim obiekcie jest dobrym prognostykiem przed tegoroczną rywalizacją, a przypomnijmy, że blisko złotego medalu IMŚ jest Bartosz Zmarzlik. Patryk Dudek z kolei jest w grze o brązowy medal.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...