More
    Strona głównaAktualnościPrezes GKM: „Widać czarno na białym, czego brakuje”

    Prezes GKM: „Widać czarno na białym, czego brakuje”

    -

    Rozmowa z Marcinem Murawskim – prezesem ZOOLeszcz GKM Grudziądz

    Widziałem, że mocna pana poruszyła ta porażka z Apatorem i otwarcie mówił pan, że ma wiele pretensji.

    Marcin Murawski
    (fot. Magazyn Żużel)

    A co mam ukrywać? Wszyscy widzieli, kto i jak pojechał w tym meczu. To nie był zresztą już taki pierwszy taki mecz. Przegraliśmy u siebie już drugi mecz z rzędu, przez postawę polskich seniorów. A to przecież oni mają ciągnąć wynik tej drużyny i zdobywać punkty wraz z Nicki Pedersenem. Pozostali są do pomocy. Ale widać jak to niestety wygląda. Ja niczego tutaj nie odkryłem. Wystarczy spojrzeć w program zawodów. Patrząc na punktacje w meczu z Apatorem, widać czarno na białym, czego brakuje, żeby te zawody wygrać.

    Będą jakieś rozmowy z polskimi seniorami, czy już były?

    Były. Od razu po meczu z Toruniem się spotkaliśmy i rozmawialiśmy naprawdę poważnie, ponad godzinę. Myślę, że wszyscy są na tyle poważni, że wiedzą, czego od nich oczekujemy. A przede wszystkim czego oczekują od nich kibice i sponsorzy, którzy wykładają pieniądze. I trzeba to zrobić jak najszybciej, bo już nie ma czasu.

    I do kogo pan mówił najwięcej? Do Przemka Pawlickiego?

    Z Przemkiem rozmawialiśmy poważnie i mamy pewne ustalenia. Mam nadzieję, że zostaną wprowadzone w życie i przełoży się to na znacznie lepsze wyniki. Że Przemek znajdzie coś nowego i da nam to punkty, bardzo w tej chwili potrzebne po tych ostatnich meczach.

    Najgorzej, że ławka jest krótka. Pola manewru praktycznie żadnego.

    Tak to w tej chwili wygląda i musimy sobie poradzić tym co mamy.

    Jak się spisuje U24?

    Reklama

    Złożyliśmy drużynę U24 z naprawdę bardzo młodych i niedoświadczonych zawodników. Oni mają po 16-17 lat. Dobrze rokują, mają potencjał, ale to jeszcze sporo pracy i dużo jazdy przed nimi. Mają się uczyć i mają poznawać tory, na których być może w przyszłości będą startować. Nikt od nich nie oczekuje cudów, tylko ciężkiej pracy, zaangażowania i serca zostawionego na torze. Trzeba jeszcze trochę czasu, żeby nauczyli się jazdy w formule ligowych zawodów i rywalizacji na nieznanych sobie torach.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Wymowne statystyki Unii Leszno

    Gdy Fogo Unia Leszno zaczynała sezon od czterech zwycięstw, to kibice tego klubu przecierali oczy ze zdumienia. Później Byki długo utrzymywały miejsce na podium....