Strona główna Aktualności Prezes Krzysztof Mrozek w Białym Domu. Zazgrzytało!

Prezes Krzysztof Mrozek w Białym Domu. Zazgrzytało!

-

Rybnicki ROW podsumował tegoroczny sezon. Zawodnicy, władze klubu, sztab szkoleniowy spotkali się w restauracji “Biały Dom”. Prezes klubu Krzysztof Mrozek podziękował władzom samorządowym, współpracownikom klubu oraz sponsorom za tegoroczną pomoc. Ze strony uhonorowanych padły deklaracje wsparcia w przyszłym roku oraz życzenia awansu do PGE Ekstraligi.

– Na papierze nie jesteśmy faworytami, ale to jest sport. Nie chcę niczego deklarować poza tym, że będziemy się starali robić fajne widowiska i walczyć w każdym spotkaniu – powiedział prezes Krzysztof Mrozek.

Wyróżnienia dla zawodników wręczyli zaproszeni goście: prezydent miasta Rybnik – Piotr Kuczera, poseł RP – Adam Gawęda oraz prezes zarządu Grupy Famur – Mirosław Bendzera.

„Rekinami” roku w plebiscycie kibiców zostali Siergiej Łogaczow i Paweł Trześniewski. Rosjanin został wybrany najlepszym seniorem ROW-u w sezonie 2021, wyprzedzając Rune Holtę.

Czytaj więcej  Zmarzlik po tropach Kubicy

– Chciałem wszystkim kibicom za tę nagrodę powiedzieć: bardzo dziękuję. Jestem zadowolony z minionego sezonu. Uważam, że sporo fajnej pracy dla klubu wykonałem. I obiecuję na tym nie poprzestać. Statuetkę traktuję jako motywację do dalszej pracy – skomentował na łamach klubowego portalu ROW Rybnik wyróżniony przez kibiców Siergiej Łogaczow.

Podsumowanie wypadło okazale, ale doszło do zgrzytu. Poinformował o nim w sieci internetowej, pracujący w “Białym Domu” Michał Stencel, na co dzień również współpracownik Telewizji “Motowizja”, która transmitowała zawody żużlowe. O co poszło? Prezentujemy wpis internetowy, który zamieścił Michał Stencel na swoim koncie na Facebooku.

W branży gastro pracuję od 1998 roku. Obsługiwałem prezydentów, ministrów, znanych sportowców, ale także zwykłych zjadaczy chleba – ja zresztą też nim jestem. Były sytuacje, gdzie z moimi gośćmi niekoniecznie zgadzaliśmy się w wielu kwestiach – jestem profesjonalistą i to na jakość mojej pracy nie miało żadnego wpływu. W piątek, 19 listopada odbyło się w „Białym Domu” w Rybniku Ochojcu zakończenie sezonu żużlowego. Dla mnie, impreza jak setki innych. Staraliśmy się przygotować to perfekcyjnie, pomimo co rusz nowych życzeń organizatora, zmiany daty imprezy oraz zmian godzinowych. Przed rozpoczęciem imprezy miałem okazję porozmawiać z wieloma osobami z kręgu klubu, z którymi także mam różne zdania na pewne tematy. Do czasu, aż na salony nie przybył Krzysztof Mrozek. Uczono mnie, by każdemu, niezależnie od funkcji społecznej, statutu materialnego, okazywać szacunek. Zatem przywitałem prezesa zwyczajnym „Dobry wieczór”. Jak się mogłem spodziewać, nie zostało to odwzajemnione, a po kilku chwilach, zostałem oddelegowany do domu, gdyż Krzysztof Mrozek dał jasno do zrozumienia właścicielowi restauracji, że „ten Pan kelner jest niemile tu widziany” – napisał Michał Stencel.

Reklama

Pracownik restauracji i dziennikarz sportowy w jednej osobie zastanawia się nad kilkoma kwestiami i ostro odpowiedział prezesowi rybnickiego klubu.

Zastanawia mnie tylko, czy jak Krzysztof Mrozek robi zakupy w sklepie, odbiera list na poczcie, czy tankuje paliwo, także zgłasza właścicielowi owych podmiotów, że ten czy tamten mu nie pasuje? Panie prezesie, to może kibice też powinni Panu podziękować? Bo wielu z nich też Pan nie pasuje? Przyznam, że spotkałem się z czymś takim pierwszy raz w życiu. I przyznam też, że trafiłem na osoby, którym, jak się to mówi, słoma z butów wychodziła. Panu, Panie prezesie, wychodzą całe snopy. Niestety. Mogę już dziś Panu obiecać, że cała ta sytuacja, odbije się Panu czkawką. P.S. Mam nadzieję, że wieczór był dla Pana udany. Nie pozdrawiam.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...