More
    Strona głównaAktualnościPrezes z Ostrowa: „Nie jest powiedziane, że sezon ruszy zgodnie z planem”

    Prezes z Ostrowa: „Nie jest powiedziane, że sezon ruszy zgodnie z planem”

    -

    Rozmowa z Waldemarem Góskim – prezesem Arged Malesa Ostrów Wielkopolski

    Nieoczekiwanie przed rozpoczęciem nowego sezonu mamy wielki problem.

    Mamy i to dotyczy nie tylko tych klubów, które kontraktowały rosyjskich zawodników. Ja nie wyobrażam sobie, żebyśmy mogli wystartować, cieszyć się i bić brawo rosyjskim zawodnikom i fetować na ich cześć. Taki Ukrainiec Karpow, walczy w tym czasie na wojnie! On nie opowiada o zbieraniu mandarynek w Hiszpanii, tylko walczy o swój kraj. Co tu więcej komentować?

    Rosyjscy zawodnicy mają powagę sytuacji?

    (cisza). Nie chcę się w to mieszać, ale proszę dokładnie prześledzić niektóre wypowiedzi Grigorija Łaguty. Nie tylko te z ostatnich tygodni. Z tych wywiadów wychodzi pewien obraz. To wiele tłumaczy. I takie kwiatki były już kilka lat temu. Jeszcze jedna sprawa. Ktoś powie, że łatwo mi wykluczać Rosjan, bo w Ostrowie ich nie było. Ale gdy byli, to na pewno by nie wystartowali! Mogę to zagwarantować, że nie czekałbym na żadne decyzje FIM, czy Polskiego Związku Motorowego. Dla mnie sprawa jest jasna.

    Czytaj więcej  Prezes Arged Malesa: takiej bzdury dawno nie słyszałem
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) -Dla mnie sprawa jest jasna – mówi Waldemar Górski

    Jakie teraz rozwiązanie, bo kilka klubów będzie jednak osłabionych.

    Moim zdaniem nie ma co jeszcze planować, bo nie wiemy jak się ta sytuacja na Ukrainie rozwinie. Nie jest powiedziane, że sezon się rozpocznie tak jak wszyscy zaplanowali, bo nie wiadomo co przyniesie jutrzejszy dzień. Spokojnie podejdźmy do tego wszystkiego i uważam, że trzeba brać pod uwagę każdy scenariusz.

    Reklama

    A jeśli uda się zacząć sezon, to na jakich zasadach?

    Oczywiście, że te kluby muszą mieć jakąś rekompensatę. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Nie wiem czy gość z innej ligi, czy zastępstwo zawodnika. I mam nadzieję, że nie będzie absolutnie żadnych furtek, kombinowania i prób obejścia przepisów z tymi Rosjanami, którzy mają polskie obywatelstwo. Wtedy wyjdzie i kibice zobaczą, którzy prezesi mają sumienie, a którzy mają wszystko gdzieś, tylko za wszelką cenę chcą wyszarpać kilka punktów więcej. O ile Czugunow jeździł już jako Polak, to pozostali nie. Zresztą w tej chwili to jest najmniej ważne. Ludzie giną, jest tragedia tuż za polską granicą, a my sobie zaprzątamy głowę jakimś zastępstwem zawodnika i Grand Prix. To w tej chwili schodzi na dalszy plan w obliczu tej tragedii. Oby tylko ten sezon w ogóle wystartował. Jak nie pandemia, to wojna. My dodatkowo walczymy ze stadionem i torem. W głowie siedzi cały czas to, co się dzieje na Ukrainie.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Jason Doyle ostro nawrzucał Patrykowi Dudkowi

    Do spięcia pomiędzy nimi doszło na zawodach w Toruniu, kończących zmagania o medale indywidualnych mistrzostw świata. Jeden i drugi pożegnali się ze Speedway Grand...