Żużlowcy z Gorzowa czekają na zaległą wypłatę pieniędzy. Sytuacja zrobiła się mało komfortowa w kontekście kompletowania drużyny na przyszły sezon.
Krzysztof Kasprzak czeka na zaległą wypłatę do 20 października, czyli do końca tygodnia. Tak umówił się z prezesem Stali Markiem Grzybem. Spłata zaległości spowoduje, że zawodnik przystąpi do rozmów o kontynuowaniu współpracy w 2020 roku.
Co jeśli Kasprzak nie dostanie pieniędzy w tym tygodniu? Prawdopodobnie znajdzie sobie nowego pracodawcę. Jest już nawet po słowie z klubami ekstraligi, które chcą go pozyskać. Ale, jak zapewnia, wstrzymał się z decyzją.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Stal intensywnie pracuje. Działacze i sponsorzy rzucili na szalę wszystkie siły, by stworzyć solidny zespół i w 2020 r. wrócić do gry o czołowe pozycje w PGE Ekstralidze. Trzon drużyny mają stanowić Bartosz Zmarzlik, Szymon Woźniak, Krzysztof Kasprzak i Niels Kristian Iversen, który ma przenieść się z KS Toruń. O ile “PUK” powinien być wzmocnieniem, to np. młody Marcus Birkemose (trwają z nim rozmowy) będzie tylko uzupełnieniem kadry.
Duński 16 – latek prawdopodobnie podpisze dłuższy kontrakt z gorzowskim klubem. Dostał propozycję umowy 5-letniej. 
Co ciekawe, kilka dni temu zdobyliśmy informację, że Iversen zaczął zastanawiać się nad swoją przyszłością, gdy zawodnicy Stali zaczęli publicznie mówić o finansowych zaległościach klubu. Czy zmieni swoje plany? 1 listopada zostanie uchylone okienko transferowe i wtedy poznamy konkrety.