Strona główna I liga Cellfast Wilki Krosno Pytamy menadżera, czy Orzeł pokazał Wilkom miejsce w szeregu?

Pytamy menadżera, czy Orzeł pokazał Wilkom miejsce w szeregu?

-

Rozmowa z Michałem Finfą – menadżerem Wilków Krosno

Orzeł Łódź – Wilki Krosno 51:39. Raczej zasłużenie.

Orzeł Łódź był zespołem lepszym i tyle. Byli lepiej spasowani do własnego toru i wygrali. W ostatnim czasie, niektórzy nasi zawodnicy mają niestety zniżkę formy. Sami to nawet mówią. Oczywiście oprócz Tobiasza Musielaka, który jedzie bardzo skutecznie, a w Łodzi zdobył 17 punktów. Mamy niestety jakiś dołek i trzeba jak najszybciej zareagować i z tego wyjść. W zasadzie poza Tobiaszem, to reszta drużyny jest w mniejszym, bądź większym kryzysie. Musimy się naprawdę szybko pozbierać, bo przed nami są bardzo ważne mecze.

Wielki szacunek dla Tobiasza, tym bardziej, że jechał mocno przybity po śmierci ojca.

Tak, jechał przybity tym wszystkim, ale bardzo mocno skoncentrowany. Bardzo mocno zależało mu na dobrym wyniku i zachował się jak prawdziwy profesjonalista. Tyle komentarza w tej sprawie.

(fot. Wilki Krosno) Michał Finfa

Patrząc na punkty, zawiedli przede wszystkim Mateusz Szczepaniak i Patryk Wojdyło.

(cisza). Dlatego mówię otwarcie, że jest kryzys i ten problem się już ciągnie jakiś czas. Jest dołek formy. Orzeł Łódź akurat z formą trafił i nie było wątpliwości. U nich też obniżkę formy miał przez jakiś czas Aleksander Łoktajew, ale na ten mecz z nami akurat się pozbierał. Pokazuje, że da się to przezwyciężyć. Zarówno z Mateuszem jak i Patrykiem będziemy pracować tak, aby były tego efekty. Na pewno mogą liczyć na każdą pomoc i wsparcie z naszej strony. A Orzeł Łódź naprawdę jest bardzo mocną drużyną. Mają bardzo fajny i taki szczelny skład.

Czytaj więcej  Mecze bez publiczności coraz bliżej

 

Od razu po meczu w Łodzi pojechaliście do szpitala. Co się stało?

Chodzi o Patryka. Patryk Wojdyło był na takich ogólnych badaniach. Raczej nic się nie stało, ale traktujemy zawodników poważnie i dbamy o nich. Wolimy dmuchać na zimne, dlatego woleliśmy przebadać Patryka od razu. Myślę, że wszystko będzie pozytywnie.

Orzeł Łódź pokazał wam miejsce w szeregu, czy ta porażka to wypadek przy pracy?

Mam nadzieję, że to jest tylko wypadek przy pracy. Pragnę podkreślić, że w Łodzi przegraliśmy naprawdę z bardzo mocną drużyną. To nie jest jakiś słaby zespół, bo ostatnio przegrała tu także Polonia Bydgoszcz. A to, że przegrywali u siebie minimalnie z Gdańskiem, czy z Ostrowem, to wynikało z problemów Aleksandra Łoktajewa. Byliby w zupełnie innym miejscu. Jeśli dobrze pamiętam, to nawet Brady Kurtz, który jedzie bardzo dobrze w tym sezonie, notował na łódzkim torze trochę słabsze występy. Gdyby nie to, naprawdę Orzeł byłby wysoko. Teraz brakuje im trochę do play offów, ale trzeba mieć świadomość, że Łódź jest bardzo mocna.

Reklama

Jeszcze niedawno ten awans do fazy play off był niemal pewny. Teraz jest znak zapytania.

Będziemy jeszcze mocniej pracować, żeby w tych dwóch ostatnich meczach mieć…o jeden punkt więcej niż ta drużyna, która zajmie piąte miejsce. Tak. Taki jest nasz cel. Jakbyśmy byli w tej fazie play off to będziemy w Krośnie bardzo zadowoleni.

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

Osłabiony GKM przyjeżdża do Leszna

W Lesznie bardziej żyją karami, jakie spadły na trenera Piotra Barona i toromistrza Jana Chorosia (pokłosie przygotowania toru na Fogo Unia - Betard Sparta),...