More
    Strona głównaII ligaBudmax-Stal Polonia PiłaRaz na wozie, raz pod wozem, czyli reaktywacja numer cztery

    Raz na wozie, raz pod wozem, czyli reaktywacja numer cztery

    -

    Cieszy nas, że nasz cykl tekstów „Biografie zawodników” cieszy się tak wielkim zainteresowaniem naszych Czytelników. Postanowiliśmy iść za ciosem. Dziś rozpoczynamy kolejny cykl tekstów pod ogólną nazwą „Historie klubów” i liczymy, że on także zdobędzie Wasze uznanie. Na pierwszy ogień idzie Polonia Piła. Dlaczego akurat ona? W Pile, po kilku latach posuchy, odradza się speedway. Trzymamy kciuki, by był to powrót udany, a ten zasłużony dla polskiego żużla ośrodek na żużlowej mapie Polski zagościł już na stałe. Niech więc pierwsze miejsce w naszym nowym cyklu będzie dla pilskiego speedwaya dobrą wróżbą.   Zapraszamy do lektury.

    Polonia Piła wraca na do rozgrywek ligowych w sezonie 2022. Żużel w Pile kilka razy przechodził kryzys. Jednak w historii klubu są także takie momenty, których niektóre inne zespoły mogą tylko pozazdrościć.

    Początki ligowe drużyny z Piły sięgają lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Drużyna z Grodu Staszica startowała wówczas pod różnymi nazwami, takimi jak np.: Włókniarz, Piła, czy też Kolejarz. Po pewnym czasie zaczęto jednak używać nazwy Polonia. Klub jednak nie potrafił osiągnąć większych sukcesów i przede wszystkim awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej.

    Polonia cały czas startowała na poziomie drugoligowym aż do 1968 roku. Wtedy nagle klub upadł z powodu problemów finansowych oraz organizacyjnych. Jak się później okazało, żużel zniknął z Piły na wiele lat.

    Złoty okres

    W 1990 roku po ponad dwudziestoletniej przerwie pojawiły się plany wznowienia działalności klubu. Założono Fundację Odbudowy Toru Żużlowego w Pile, a prezesem został Marek Wieczorek. Rolę kierownika drużyny powierzono Januszowi Michaelisowi. Dwa lata później drużyna pod nazwą TS Polonia Piła wskoczyła do rozgrywek ligowych w miejsce Poloneza Poznań. Pilanie mieli tylko dwa tygodnie na zbudowanie kadry na występy w 2. lidze, ale ta sztuka się udała.

    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Rafał Dobrucki i Robert Miśkowiak współtworzyli największe sukcesy Polonii Piła. Dobrucki później trafił do Unii Leszno

    Polonia po długim rozbracie z ligą spisała się przyzwoicie, kończąc rozgrywki na 4. miejscu. Jednak zupełnie nowa era rozpoczęła się rok później, kiedy stanowisko prezesa klubu objął biznesmen Wiesław Wilczyński. To właśnie on rozpoczął stopniowe budowanie potęgi pilskiego żużla, a dodatkowo ściągał na trybuny sławne osoby. Wśród nich był nawet prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.

    Reklama

    Do Polonii przychodziło coraz więcej sponsorów, a miasto zaczęło żyć żużlem. Działacze klubu przed sezonem 1994 obrali sobie za cel awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. W okresie transferowym wykonali znakomite ruchy, ściągając m.in. Zenona Kasprzaka, Jana Krzystyniaka i przede wszystkim Hansa Nielsena, co wywołało wśród kibiców wielki entuzjazm. W trakcie sezonu Nielsen pojechał w siedmiu spotkaniach i był prawie nie do pokonania, a Polonia wygrała 2. Ligę (wówczas drugi poziom rozgrywkowy) i spełniła marzenia o awansie.

    W 1995 roku pilski zespół jako beniaminek rozgrywek wywalczył doskonałe 4. miejsce. W późniejszych latach zanotował serię pięciu sezonów z rzędu z medalem Drużynowych Mistrzostw Polski (kolejno: 1996 – brąz, 1997 – brąz, 1998 – srebro, 1999 – złoto, 2000 – srebro). Co było siłą Polonii? Z pewnością kapitalny Hans Nielsen oraz młodzi zawodnicy, którzy zdawali licencję w barwach Polonii. Mowa m.in. o Rafale Dobruckim oraz o Jarosławie Hampelu.

    (fot. Magazyn Żuzel /Mariusz Cwojda) Jarosław Hampel (z lewej) i Michał „Czarny” Przybylski poznali się w Pile. Do dzisiaj są razem w teamie. Obaj w 1999 roku świętowali mistrzostwo Polski dla Polonii Piła

    Ta trójka zawodników stanowiła trzon drużyny w 1999 roku. Polonia wywalczyła historyczne Drużynowe Mistrzostwo Polski. W rywalizacji finałowej pilanie okazali się lepsi od Atlasu Wrocław. W tym samym sezonie karierę kończył Hans Nielsen. Można powiedzieć, że Duńczyk był jednym z nauczycieli Jarosława Hampela, który w późniejszych latach jeszcze bardziej rozwinął swój talent.

    Zejście z wielkiej sceny

    W sezonie 2000 drużynę z Piły przejął Marek Cieślak, a Polonia zdobyła wicemistrzostwo Polski. Do dziś jest to ostatni medal pilskiego zespołu w rozgrywkach DMP. W 2000 roku pierwszy i jedyny raz w historii Piła zorganizowała finał Indywidualnych Mistrzostw Polski, który ku uciesze miejscowej publiczności wygrał Jacek Gollob, a tuż za nim uplasował się Jarosław Hampel.

    Od 2001 roku rozpoczął kiepski okres dla drużyny z Piły. Klub popadał w coraz większe kłopoty finansowe. Było to spowodowane mniejszym wsparciem sponsorów i także mniejszą frekwencją na trybunach.

    W klubie jeździło jeszcze kilku klasowych zawodników takich jak: Jason Crump, Gary Havelock czy Joe Screen, ale kasa powoli przestawała wytrzymywać wszystkie trudy utrzymania gwiazd. Sezon 2003 pilanie odjechali w większości wychowankami w składzie, ale bez Jarosława Hampela na pokładzie. Efekt był taki, że w Ekstralidze wygrali zaledwie jedno spotkanie, pozostałe przegrywając. Tym samym z hukiem spadli do niższej ligi. Prawdziwa katastrofa miała jednak nadejść.

    23 grudnia 2003 roku został rozwiązany klub TS Polonia Piła. Trzeba przyznać, że nie była to idealna informacja dla kibiców tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Kilka miesięcy po tym wydarzeniu w lidze wystartował zespół pod nazwą PKŻ Polonia Piła, ale tylko w 2. Lidze, ponieważ nie otrzymał licencji na występy w wyższej klasie rozgrywkowej.

    Wyniki nowego tworu stały się jednak pośmiewiskiem dla całej żużlowej Polski. W latach 2004-2006 klub dwukrotnie zajmował ostatnie miejsce na najniższym poziomie rozgrywkowym, po czym… zniknął z żużlowej mapy Polski. W 2007 roku po raz pierwszy od ponad piętnastu lat zabrakło klubu z Piły w lidze. Ostatecznie w 2008 roku drużyna oficjalnie została zlikwidowana.

    Odbudowa i perturbacje

    Takie już były losy żużla w Pile, że przyszedł czas na powołanie nowej drużyny. W 2009 roku utworzono KS Speedway Polonię Piła. Drużyna przez trzy lata występowała w 2. lidze. W 2011 roku mecenasem finansowym klubu był senator Henryk Stokłosa. Po gorszym początku drużyny w rozgrywkach ligowych wyciągnął asa z rękawa i wypożyczył do Polonii braci Pawlickich.

    Ci z meczu na mecz się rozkręcali, a pod koniec sezonu często notowali komplety punktów. Polonia wygrywała prawie każde spotkanie i świętowała awans do 1. Ligi. Na stadionie wszyscy mogli dostrzec pokaz fajerwerków, ale euforia po raz kolejny w historii żużla w tym mieście, trwała krótko. Henryk Stokłosa wycofał się z finansowania klubu, a ten znów stanął nad przepaścią. Praktycznie stało się pewne, że nie będzie w stanie wystartować w 1. lidze.

    Klub KS Speedway Polonia Piła został zlikwidowany, a w jego miejsce powołano zespół pod nazwą Victoria Piła. Mogła ta drużyna wystartować w 2. lidze pod warunkiem spłaty długów poprzedniego klubu. Tak też się stało. Następne lata Victoria spędziła właśnie na najniższym poziomie rozgrywkowym, a w 2015 roku klub powrócił do nazwy Polonia.

    W 2016 roku pilanie po złączeniu 1. i 2. ligi wystartowali właśnie na poziomie 1. ligi. Dzięki dobrej postawie w spokojnym stylu utrzymali miejsce na zapleczu Ekstraligi. Jednym z liderów zespołu był Norbert Kościuch, a kibice mogli oglądać na stadionie przy ulicy bydgoskiej naprawdę ciekawe mecze. Jazda Polonii w 1. Lidze nie trwała jednak aż tak długo, jakby mogli sobie wymarzyć to kibice. W 2018 roku po przegranych barażach klub spadł do 2. Ligi.

    Reklama

    To był jednak początek końca. Już rok później Polonia ponownie w swojej historii miała wielkie długi i ledwie dokończyła sezon. W trakcie rozgrywek pracę z klubem zakończył Piotr Świst, który przez kilka lat był zawodnikiem Polonii, a wówczas zajmował się szkoleniem młodzieży. Na sezon 2020 Polonia nie otrzymała licencji na starty w lidze i znów zniknęła z rozgrywek.

    W 2022 roku ma nastąpić kolejny powrót pilskiego zespołu do występów w lidze. Kilku śmiałków zdecydowało się reaktywować zasłużony klub dla żużla w naszym kraju.

    PS Materiały źródłowe:

    Filmy z serii „Dzieje pilskich klubów żużlowych” prezentowane na kanale „Zakręceni w Lewo” w serwisie YouTube

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Jakub Miśkowiak nadal jest w kadrze tego mało komu znanego klubu....

    Śląsk Świętochłowice nie jest jedynym klubem w Polsce, który nie startuje w ligowych rozgrywkach, a posiada swoich zawodników. WKM Wschowa jest klubem macierzystym Jakuba...