Strona główna Aktualności Robert Lambert nie dał sobie wyrwać mistrzostwa Europy

Robert Lambert nie dał sobie wyrwać mistrzostwa Europy

-

Do samego końca trwała walka o złoty medal indywidualnych mistrzostw Europy. Bieg finałowy padł łupem Roberta Lamberta i tym samym wygrał 5. Rundę SEC oraz został indywidualnym mistrzem Europy.

Reklama

Przez pewien moment zawodów wydawało się, że nowo upieczony mistrz Starego Kontynentu będzie miał problemy, by obronić dwupunktową przewagę nad Leonem Madsenem. Po trzech seriach startów Brytyjczyk miał 5 punktów, a Duńczyk 6 punktów. W tamtym momencie Lambert nie łapał się nawet do biegu barażowego. Później „LamboJet” odpalił jednak rakietę i wygrał wszystkie wyścigi do końca zawodów. Po fazie zasadniczej turnieju to on i sensacyjnie Niemiec Kai Huckenbeck mieli zapewnione miejsce w finale. Huckenbeck zachwycał swoją jazdą i po 5 startach miał na koncie 12 punktów.

W klasyfikacji ostatniej rundy SEC panował duży ścisk, co spowodowało, że nawet dorobek 10 punktów nie wystarczył jednemu żużlowcowi do awansu do biegu barażowego. Poszkodowanym okazał się Paweł Przedpełski startujący z dziką kartą. W biegu ostatniej szansy pod taśmą zameldowali się Leon Madsen, Nicki Pedersen, Timo Lahti i Bartosz Smektała. Przepustki do finału uzyskali Madsen i Lahti, który co ciekawe drugi raz z rzędu wszedł do ostatniego wyścigu zawodów.

Robert Lambert wygrał 5. Rundę SEC oraz został indywidualnym mistrzem Europy (fot, www.speedway.torun.pl)

W finale klasą dla siebie był Robert Lambert, który uciekł ze startu i pewnie pomknął po podwójne dla siebie zwycięstwo. Za nim na mecie zameldowali się Leon Madsen, Timo Lahti oraz Kai Huckenbeck.

Po wyścigu finałowym kibice w Toruniu obejrzeli jeszcze jeden bieg. O piąte miejsce w klasyfikacji końcowej cyklu SEC, dające awans do rywalizacji w 2021 roku walczyli Bartosz Smektała i Nicki Pedersen. Górą okazał się Polak.

W Toruniu obejrzeliśmy dzisiaj na pewno ciekawsze widowisko niż podczas 1. Rundy SEC, która również gościła w Grodzie Kopernika. Patrząc jednak na wielkie emocje na toruńskim torze w poprzednich latach, to i tak mamy być prawo zawiedzeni.

Cykl SEC dobrnął do końca, ale nie dla wszystkich zakończył się szczęśliwie. W dwunastym wyścigu Andriej Kudriaszow staranował Davida Bellego i obaj żużlowcy upadli na tor. Niestety po tym zdarzeniu zawodnicy nie byli w stanie wrócić do rywalizacji.

Punktacja:

1. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 14 (3,1,1,3,3,3) – 1. miejsce w finale

2. Leon Madsen (Dania) – 13 (2,1,3,3,2,2) – 2. miejsce w finale

3. Timo Lahti (Finlandia) – 11 (2,3,2,2,1,1) – 3. miejsce w finale

4. Kai Huckenbeck – 12 (3,3,1,2,3,0) – 4. miejsce w finale

5. Nicki Pedersen – 10 (3,2,2,3,0) – odpadnięcie w barażu

6. Bartosz Smektała – 10 (2,3,3,0,2) – odpadnięcie w barażu

7. Paweł Przedpełski (Polska) – 10 (1,2,3,2,2)

8. Kacper Woryna (Polska) – 9 (3,2,2,1,1)

9. Mikkel Michelsen (Dania) – 8 (1,1,0,3,3)

10. Grigorij Łaguta (Rosja) – 8 (1,0,3,2,2)

11. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 5 (0,0,1,1,3)

12. Peter Ljung (Szwecja) – 5 (2,2,w,1,0)

13. Michael Jepsen Jensen (Dania) – 4 (0,0,2,1,1)

14. Vaclav Milik (Czechy) – 3 (0,3,0,0,0)

15. David Bellego (Francja) – 3 (1,1,1,-,-)

16. Norbert Krakowiak (Polska) – 1 (0,1)

17. Andriej Kudriaszow (Rosja) – 0 (0,0,w,-,-)

18. Igor Kopeć-Sobczyński (Polska) – 0 (0,0)

Klasyfikacja generalna:

1. Robert Lambert ( Wielka Brytania) 67pkt.

2. Leon Madsen (Dania) 64

3. Grigorij Łaguta (Rosja) 52

4. Mikkel Michelsen (Dania) 46

5. Bartosz Smektała (Polska) 45+3

6. Nicki Pedersen (Dania) 45+2

7. Timo Lahti (Finlandia) 43

8. Kacper Woryna (Polska) 33

9. David Bellego (Francja) 31

10. Vaclav Milik (Czechy) 26

11. Kai Huckenbeck (Niemcy) 25

12. Krzystof Kaspprzak (Polska) 25

13. Bartosz Zmarzlik (Polska) 25

14. Peter Ljung (Szwecja) 23

15. Michael Jepsen Jensen (Dania) 22

16. Andriej Kudriaszow (Rosja)21

17. Emil Sajfutdinow (Rosja) 14

18. Patryk Dudek (Polska) 8

19. Oskar Fajfer (Polska) 3

20. Norbert Krakowiak (Polska) 1

fot. www.speedway.torun.pl/

Musisz przeczytać

A jednak Pawlicki w GKM Grudziądz!

Nie miał lekkiego życia w tym sezonie, ale jak przystało na prawdziwego mężczyznę, spróbuje naprawić to, co zepsuł. Przemysław Pawlicki dostał kolejną szansę. W...

W Lesznie to nie działa