More
    Strona głównaAktualnościRosjanin macha polskim paszportem i chce iść do sądu

    Rosjanin macha polskim paszportem i chce iść do sądu

    -

    Rosyjscy żużlowcy wciąż muszą czekać na decyzję Polskiego Związku Motorowego, który ma zdecydować, czy Emil Sajfutdinow, Artiom Łaguta i Andriej Kudriaszow (cała trójka posiada polskie paszporty) będą mogli wrócić do polskiej ligi w sezonie 2023.

    Szef piłkarskiej federacji Ukrainy przekazał kilka dni temu, że międzynarodowa federacja piłkarska wykluczyła Rosjan z rozgrywek międzynarodowych przynajmniej do końca 2023 roku. Sankcje zachowały moc. Co w tej sytuacji z innymi dyscyplinami sportu?

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    PZM wstępnie zapowiadał, że do połowy września podejmie decyzję w sprawie rosyjskich żużlowców na polskich torach. Tymczasem, sytuacja nabrała większego wymiaru, gdy okazało się, że Artiom Łaguta i jego prawnicy zamierzają dochodzić niewinności i mogą zażądać nie tylko przywrócenia do startów, ale nawet odszkodowania za poniesione straty. Łaguta chce bronić swojego prawa do wykonywania zawodu, jako obywatel Polski (posiada dwa paszporty, rosyjski i polski).

    Czytaj więcej  Dobre widowisko na Smoku [ZDJĘCIA]

    Były mistrz świata Łaguta oskarżył polską federację o dyskryminację i łamanie Konstytucji RP, zapowiada, że o swoje prawa zamierza walczyć w sądzie. Stawką tego sporu ma być nie tylko dopuszczenie zawodnika do startów, ale także – w razie pozytywnego wyroku sądu – milionowe odszkodowanie za uniemożliwianie wykonywania pracy zarobkowej.

    Reklama

    Sajfutdinow i Łaguta zapragnęli reprezentować Polskę, gdy wybuchła wojna w Ukrainie. Wcześniej posiadali polski paszport, ale w zawodach reprezentowali barwy ojczyzny, tłumacząc że polski paszport umożliwia im przemieszczanie się pomiędzy krajami, gdy w sezonie ścigali się w Rosji, Polsce i Szwecji oraz jeździli po Europie, występując w zawodach SGP.

    Komentarz:

    Dwa razy przeprowadzaliśmy z Artiomem Łagutą wywiady na nasz kanał na YouTube. Pierwszy raz, gdy przechodził z Grudziądza do Wrocławia. Drugi, gdy zdobył tytuł mistrza świata (link do tego drugiego powyżej w tekście). Za każdym razem miałem to samo wrażenie: fajny, ułożony, sympatyczny gość.

    Było mi go najzwyczajniej w świecie żal, gdy nałożono sankcje na rosyjskich żużlowców. Patrzyłem na niego jak na kogoś, kto, zostając mistrzem świata, miał prawo z wielkim optymizmem myśleć o przyszłości, mając przeświadczenie, że właśnie otworzył sobie drzwi do żużlowego raju. I komu nagle te drzwi, z winy przywódcy Rosji, zatrzaśnięto przed nosem. Akurat jego było mi żal.

    Dlatego teraz z takim niesmakiem słucham jego wypowiedzi o łamaniu polskiej konstytucji i zapowiedziach walki w sądzie. Tym większy czuję absmak, gdy pomyślę o okolicznościach i powodach, dla których Artiom Łaguta starał się o polski paszport. Po prostu ułatwił mu on sportowe życie. A teraz Rosjanin macha polskim paszportem jak sztandarem na reducie i chce z nim iść do sądu. Cóż, jest dorosły, może robić wszystko.

    Ale to, że można robić wszystko, nie oznacza, że wszystko robić wypada. I warto pamiętać jeszcze o jednym. W życiu każdego są „punkty graniczne”. Po ich przekroczeniu już nic nigdy nie będzie takie samo. Często dramat zamienia się w farsę.

    Arkadiusz Jakubowski

    Reklama

    2 KOMENTARZE

    1. Żadna inna dyscyplina sportu nie wykluczyła Rosjan na poziomie ligowym, rozumiem że nie może reprezentować Rosji ale w lidze reprezentuje klub.

    2. Powinni odebrać im te paszporty od samego początku było wiadomo po co im one tylko po to aby przemieszczać się wewnątrz unii a do innych państw szybciej uzyskać wizę.
      Czugunow to sam szybki ślub i już ” obatel”
      bo co bo zawodnik.
      Znam kilka takich małżeństw niektóre do dziś czekają na obywatelstwo pomimo tego że od lat tu mieszkają, pracują,dzieci mówią tylko po polsku,co pół roku wizyty w urzędach i co dalej czekaj.
      Nie powinno być uprzywilejowanych.
      Poza tym nie wiem dlaczego ktoś kto dostaje drugi paszport a wcześniej reprezentował swój kraj może reprezentować teraz nowy, chyba tylko w piłce kopanej jedno wyklucza drugie reszta jak widać wolna amerykanka.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...