More
    Strona głównaZawodnicyRyan Douglas. W Australii znany, w Polsce (jeszcze) anonimowy

    Ryan Douglas. W Australii znany, w Polsce (jeszcze) anonimowy

    -

    Autor zdjęcia:Facebook/Ryan Douglas

    W cyklu Biografie zawodników

    Ryan Douglas urodził się 9 września 1993 roku. Jest przykładem zawodnika, który robi furorę w Australii i Wielkiej Brytanii, ale w Polsce jeszcze na dobre się nie pokazał. Pomocną dłoń wyciągnęli do niego działacze „Niedźwiadków”.

    Ryan Douglas po raz pierwszy pojawił się w rozgrywkach żużlowych w Europie w 2013 roku, kiedy trafił do ligi angielskiej. Reprezentował wówczas Scunthorpe Scorpions. Rok później miał ostatnią szansę, by podczas wieku juniora mieć na koncie znaczące osiągnięcie. Wykorzystał okazję i został wicemistrzem Australii juniorów. Lepszy był tylko doskonale znany wszystkim kibicom żużla, Max Fricke.

    (fot. Facebook/Ryan Douglas)

    W kolejnych latach Douglas nadal ścigał się w lidze angielskiej. Potrafił zanotować na swoim koncie bardzo dobrze występy, ale nie wyróżniał się na tyle, aby przykuć do siebie uwagę działaczy polskich klubów. Przed sezonem 2020 jednak sporo się zmieniło, bo Australijczyka zakontraktował Apator Toruń. Wiadomo było wówczas, że zawodnik urodzony w Brisbane będzie miał trudno, aby przebić się do składu i tak też się stało.

    Australijczyk nie zamierzał się poddawać i do sezonu 2021 przygotowywał się ciężej niż zwykle. To dało efekt. Douglas seryjnie wygrywał turnieje towarzyskie w Australii, w tym także te organizowane przez Darcy’ego Warda, który jest jego bardzo dobrym kolegą. Jak przyznawał Douglas, to właśnie Ward bardzo mu wtedy pomógł.

    – W przeszłości byłem zbyt wyluzowany, nie poświęcałem zbyt dużo uwagi swoim motocyklom, nie uczyłem się żużla, nie zastanawiałem się, co mógłbym zrobić lepiej. Dopiero Darcy kazał mi docenić, to co robię. Przekonał, że jeśli chcę być dobrym zawodnikiem, to muszę się temu sportowi poświęcić. To podejście rzeczywiście działa – powiedział Douglas na początku 2021 roku łamach brytyjskiego „Speedway Star”.

    Reklama

    W Wielkiej Brytanii Douglas startował na poziomie Championship oraz Premiership. W najwyższej klasie rozgrywkowej w barwach Wolverhampton Wolves potrafił imponować. Zanotował na swoim koncie średnią powyżej 1,9 pkt/bieg. Co ciekawe na fazę play-off został zatrudniony w polskiej lidze jako zawodnik Kolejarza Rawicz. Wystartował tylko w jednym meczu, w którym wywalczył 7 punktów.

    Australijczyk poczuł się dobrze w zespole z Wielkopolski i postanowił w nim pozostać na sezon 2022. W sezonie zimowym znów wspaniale spisywał się na krajowym podwórku. Być może to oznaka tego, że Douglas wreszcie przebije się szerzej do świadomości fanów polskiej ligi.

     

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Jakub Miśkowiak nadal jest w kadrze tego mało komu znanego klubu....

    Śląsk Świętochłowice nie jest jedynym klubem w Polsce, który nie startuje w ligowych rozgrywkach, a posiada swoich zawodników. WKM Wschowa jest klubem macierzystym Jakuba...