More
    Strona głównaAktualnościSGP: Takiej sytuacji dawno nie było. Woffinden powinien być dumny

    SGP: Takiej sytuacji dawno nie było. Woffinden powinien być dumny

    -

    Na dwie rundy przed końcem cyklu Grand Prix wygląda na to, że najciekawiej zapowiada się walka o brązowy medal. Jak na razie w rywalizacji o najniższy stopień podium uczestniczy trzech zawodników. Olbrzymie powody do radości mają kibice z Wielkiej Brytanii i to nie z powodu Taia Woffindena.

    W ostatnich dziesięciu latach to Tai Woffinden ciągnął brytyjski żużel za uszy, biorąc pod uwagę walkę o indywidualne mistrzostwo świata. 32-latek trzy razy zdobywał złoto. Ma też dwa srebra i jeden brąz. Inni zawodnicy notowali jedynie pojedyncze przebłyski.

    Czytaj więcej  SEC: w Rybniku duński terminator nie do zatrzymania

    Teraz nadeszła nowa era. Woffinden prezentuje się solidnie, ale po ośmiu rundach cyklu Grand Prix zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej i walczy o utrzymanie w stawce na przyszły rok. Tymczasem o medal rywalizują młode wilki. Obecnie trzecią pozycję w klasyfikacji zajmuje Daniel Bewley, który przecież debiutuje w roli stałego uczestnika cyklu. Bewley ma 91 punktów. Pięć „oczek” traci do niego Robert Lambert, który jest piąty. Obu młodych Brytyjczyków rozdziela Patryk Dudek z dorobkiem 90 punktów.

    Daniel Bewley
    (fot. x2 Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Brytyjskie młode willki: Daniel Bewley…
    Robert Lambert
    …i Robert Lambert

    Wydaje się, że rywalizacja tych żużlowców o brąz może być atrakcyjna. Jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego, to Bartosz Zmarzlik i Leon Madsen nie powinni stracić odpowiednio pierwszej i drugiej lokaty. W dalszej części stawki może się z kolei zdarzyć wszystko.

    Czytaj więcej  W Gorzowie mają kandydata w miejsce kontuzjowanego Jasińskiego

    Jak na razie szczególnie Brytyjczycy mogą czuć wielką radość, bo ten sezon pokazuje, że mają następców mistrza. To również nowa sytuacja dla Taia Woffindena, o którym nie mówi się tak sporo, jak jeszcze w poprzednich sezonach. W tym sezonie „Tajski” tylko raz stał na podium, a miało to miejsce w Pradze.

    Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video:

    Nie ma też co ukrywać, że sytuacja w cyklu zmienia się jak w kalejdoskopie. Szczególnie Robert Lambert wykonał w ostatnich tygodniach świetną pracę. Po trzech rundach cyklu Grand Prix miał na swoim koncie tylko 22 punkty. Z kolei w dwóch ostatnich rundach zajmował odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Wcześniej Bewley zwyciężył w dwóch turniejach z rzędu, by w Vojens nie wejść nawet do półfinału.

    Czytaj więcej  Może to Paweł Przedpełski niech się martwi o robotę?

    W tej karuzeli jest Patryk Dudek, który zanotował jeszcze gorszy start sezonu niż Lambert, zdobywając w pierwszych trzech rundach 15 punktów. W kolejnych pięciu turniejach zawsze wchodził co najmniej do półfinału i dwukrotnie stanął na podium.

    Reklama

    Teraz przed Polakiem trudna walka z brytyjskimi wilkami. Trudno powiedzieć czy ktoś z dalszych miejsc będzie się jeszcze w stanie włączyć o pudło w klasyfikacji końcowej. Na szóstym miejscu jest chociażby Maciej Janowski, ale „Magic” tradycyjnie obniżył loty w drugiej części sezonu i już teraz ma do trzeciego Bewleya 15 punktów straty.

    Do końca rywalizacji w cyklu Grand Prix zostały dwie rundy. Najbliższa już w sobotę, 17 września, kiedy żużlowcy pojadą w szwedzkiej Malilli.

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    „Umarł król, niech żyje król”? ROW Rybnik nie martwi się odejściami...

    Prezes Krzysztof Mrozek z ROW Rybnik wcale nie zmartwił się odejściem Andreasa Lyagera. Duńczyk wstępnie porozumiał się z klubem z ulicy Gliwickiej, ale po...