Strona główna Aktualności Sparta mocnym faworytem rozgrywek

Sparta mocnym faworytem rozgrywek [GALERIA]

-

Leszczyńskie Byki dostały po rogach. Betard Sparta Wrocław wygrywając z drużynowym mistrzem Polski (47:43) potwierdziła mistrzowskie aspiracje. Ligowa rywalizacja nabiera rumieńców – coraz ciekawiej!

Reklama

Wrocławianie postawili na nogi Taia Woffindena i opłaciło się. Wsparcie Brytyjczyka okazało się bezcenne. I pozwoliło Maciejowi Janowskiemu i Artiomowi Łagucie na mały margines błędu. Gwiazdy Sparty stanęły na wysokości zadania. Przed nominowanymi biegami przybijali piątki, gdyż mecz został rozstrzygnięty.

Czytaj więcej  Jaimon Lidsey, australijski brylant

Fogo unia Leszno rozczarowała?

– Mistrzowie Polski na początku meczu może nie wiedzieli na jakich przełożeniach pojechać, żeby dopasować motory, a my z tej sytuacji wykorzystaliśmy wszystko, żeby jak najlepiej pojechać i robić punkty. To zwycięstwo jest bardzo ważne dla nas. Chciałbym powiedzieć, że jest to dla Pana Andrzeja Rusko. On miał urodziny 2 maja. To zwycięstwo dla niego – podsumował mecz Artiom Łaguta.

Mistrzowie Polski na początku meczu może nie wiedzieli na jakich przełożeniach pojechać – diagnozował po meczu Artiom Łaguta (fot. Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda)

Mimo że w ekipie gości dwoił się i troił Janusz Kołodziej, to brakowało mu wsparcia. Australijczycy wygrali tylko po jednym biegu. Niewiele więcej osiągnął Piotr Pawlicki, który tracił punktowane pozycje na dystansie. Tylko jeden punkt dołożyli juniorzy. Jedyny zawodnikiem, który był w stanie zagrozić gwiazdom Sparty okazał się Kołodziej. Nie przypadkowo spiker na stadionie zapowiadał jego kolejne starty, słowami: “Janusz Kołodziej żużla czarodziej”. Ale prawdziwym bohaterem w meczu był Maciej Janowski.

Czytaj więcej  Patryk Dudek: jeden z największych przegranych. Ale zapowiada powrót

Gospodarze świetnie wykorzystali atut własnego toru. Byli idealnie dopasowani do nawierzchni toru. Zanim goście znaleźli pomysł i poprawili moc w silnikach, to miejscowi już posiadali punktową przewagę. Biało – niebieski brakowało impulsu, by zniwelować straty. W drugiej części zawodów trzeba było zaryzykować. Baron jednak nie skorzystał z rezerwy taktycznej. Za Jaimona Lidseya mógł pojechać Kołodziej. Tak się nie stało i Australijczyk w 13 biegu oglądał plecy rywali. Sparta przed biegami nominowanymi miała zwycięstwo w kieszeni.

Fogo Unia zapewne nie powiedziała ostatniego słowa, ale Betard Sparta po wczorajszym sukcesie znacząco urosła w siłę. Z każdym następnym meczem (wygrane z Częstochową, Gorzowem i teraz z Lesznem) zyskuje i co się z tym wiąże, pracuje na miano faworyta rozgrywek.

Reklama


Html code here! Replace this with any non empty raw html code and that's it.

Must Read

W Łodzi będzie trzęsienie ziemi?

Rozmowa z Norbertem Kościuchem – zawodnikiem Orła ŁódźSukcesu w Łodzi nie było. Może być trzęsienie ziemi…Może tak być. Naprawdę może tak być. Znając prezesa...