Strona główna Aktualności Spowiedź Jasona Doyle'a

Spowiedź Jasona Doyle’a

-

Jason Doyle wystąpił o wizę i planuje na stałe zamieszkać w Wielkiej Brytanii. Z początkiem roku pojawiły się nowe regulacje związane z wprowadzeniem brexitu na Wyspach.

Reklama

Cudzoziemcy mieszkający i pracujący w Anglii muszą spełnić nowe wytyczne – złożyć nie tylko wymagane dokumenty, ale jednocześnie by móc zarabiać powinni spełnić kilka punktów nowego, obowiązującego od 1 stycznia nowe prawa i regulacje dla cudzoziemców. Jest wśród nich również Jason Doyle, australijski żużlowiec, były mistrz świata, który przygotowuje się do startów w polskiej lidze.

Czytaj więcej  Jedynak czeka na rodzeństwo

W Polsce…

Zmieniłem klub i teraz będę jeździł w Unii Leszno. Cieszę się, że trafiłem do bardzo utytułowanego zespołu, który w ostatnich latach seriami zdobywa złote medale. Unia jest mocna drużyna i chciałbym być jej silnym punktem. Znam zawodników z Leszna, poznałem władze klubu i z Leszna mam swoich mechaników.

– Cieszę się, że trafiłem do bardzo utytułowanego zespołu – mówi Jason Doyle o swoich przenosinach do Leszna

Częstochowa to również profesjonalny klub. Byłem bardzo dobrze traktowany, ale wiadomo, regulamin. I musieliśmy rozstać się. Jestem optymistycznie nastawiony i chciałbym, żeby wróciło normalne życie – bez pandemii, bez obostrzeń i zakazów.

Czytaj więcej  Kurtz niespodziewanie kończy żużlową karierę

-Zmiany na świecie wymuszone przez Covid sprawiły, że wszyscy mamy gorszy czas. Ja również mogłem więcej osiągnąć w 2020 roku, ale to nie był udany czas. Miałem mało ścigania, a ja potrzebuję dużo jazdy, tzw. rytmu meczowego zamiast siedzieć w domu i czekać, zastanawiać się, co było nie tak w poprzednich zawodach i c o mnie czeka w nadchodzącym meczu.

W Szwecji…

Musiałem zrezygnować ze startów w Szwecji i bardzo żałuję. Nie tylko mnie zaskoczył regulamin, który wprowadziła polska liga, ograniczając starty w kilku ligach w jednym sezonie. Musiałem wybierać i postawiłem na ligę angielska i polską.

Ciąg dalszy tekstu pod materiałem video

-Mniejsza z tym, że szwedzkie kluby coraz mniej płacą, ale zawsze była okazja do rywalizacji, do jazdy, do sprawdzenia się. A tak, zostanę w domu. Przez lata byłem nauczony do życia w podróży z zawodów na zawody i regularnych meczów. Już w 2020 roku doświadczyłem jak to jest: mieć mało startów i dużo czasu na przemyślenia. Nie dla mnie takie rozwiązania.

W Anglii…

– W Anglii czuję się bardzo dobrze. Tutaj mam swój dom i rodzinę, więc naturalnym był wybór i decyzja o moich startach w lidze angielskiej, zamiast ligi szwedzkiej. Planuję zostać w Anglii na zimę i nie wybieram się do Australii. Na miejscu planuje treningi. Wierzę, że liga w Anglii wystartuję i może wrócą kibice na stadiony.

Czytaj więcej  Marek Cieślak: zdołowany Jason Doyle siedzi w busie i płacze

-W Swindon mamy ciekawy zespół, wspieramy się i dążymy do wspólnego celu. W Anglii mam swoich sponsorów i również dla nich chcę jeździć i wygrywać. Cieszę się, że będę współpracował Mark Seabright. Jest mechanikiem i moim mentorem. Posiada duże doświadczenie (swego czasu pracował w teamie Lee Richardsona – dop. red.) Bardzo pozytywna postać. Będzie ze mną pracował w Anglii.

-Nie tylko w żużlu mamy jeszcze wiele znaków zapytania związanych z Covid-19. Musimy pozytywnie myśleć, jest już szczepionka i wspólnie wygramy walkę z niebezpieczną chorobą. Bądźcie zdrowi, do zobaczenia!

Reklama


Musisz przeczytać

Anita Włodarczyk nawet tam pamięta o żużlu

Anita Włodarczyk, mistrzyni olimpijska i mistrzyni świata w rzucie młotem, przygotowuje się do sezonu na obozie w Katarze. Lekkoatletka nie kryje, że jest kibicką...